W którą stronę, Panie burmistrzu?

Moje urodziny – 28 grudnia 2018, IV sesja rady miejskiej nowej kadencji. Pamiętam doskonale, ja – debiutująca radna.  Od wyborów minęło 40 dni. Pytam o plany na najbliższą kadencję. Nie o realizację programu wyborczego. Jest już po wyborach. Chcę wiedzieć, jak burmistrz i jego ekipa wyobrażają sobie nasze miasto za 5, 10, 15 lat? Jakie są wyzwania, problemy, perspektywy? Jakie kierunki zamierzają kontynuować po poprzednikach? W którą stronę zmierza miasto?

Chcę wiedzieć, czy patrzymy w jednym kierunku. Przecież mamy współpracować przez najbliższe parę lat. Czuję brzemię odpowiedzialności.  Pada odpowiedź zastępcy burmistrza Agnieszki Majewskiej-Pawełko: „Taki dokument jest tworzony” (można sprawdzić: IV sesja RM z dn. 28.12.2018,  03:12:01.). Nadal  czekam.

Przyznaję, ani nie byłam fanką kandydata, ani nie jestem fanką burmistrza Zbigniewa Michalaka. No cóż… Mamy demokrację, większość wybiera. Wola suwerena. Myślę sobie – schowaj osobiste uprzedzenia, jest misja. To dopiero początek. Może się rozkręci… Trzeba dać człowiekowi szansę.  Daję. Czekam cierpliwie. A może uda mu się twórczo wyjść ze schematu myślenia o władzy? Może ucieczka do przodu jest możliwa? Nie wyobrażam sobie, że można inaczej. Głupia ja…

Mija 365 dni od wyborów. Nadal czekam. Pal licho, że nie dostałam odpowiedzi na moje pytanie.

Nie ma „tajemniczego” dokumentu, który jest „tworzony”. Co gorsza – nie widzę, żeby w podejmowanych przez burmistrza Zbigniewa Michalaka działaniach tkwiło ziarno myśli przewodniej, koncepcji, wizji chociażby. Choć trochę? Okruch? Skrawek? Nic. Mogłabym podpowiedzieć, jak poprawić zarządzanie miastem, gdyby były jakiekolwiek oznaki tego zarządzania. Bo nie chodzi tu o bieżące administrowanie zasobami – to tylko jeden z podstawowych przejawów zarządzania.

Chodzi o świadome osiąganie założonych celów przy użyciu różnych instrumentów, o podejmowanie decyzji i ich wykonywanie w sposób efektywny, politycznie przejrzysty, społecznie akceptowany i ekonomicznie racjonalny. Amen.

A co mamy przez ostatni rok?:

– działania ad hoc, bez planu;
– nieprzemyślane, zbyt szybkie decyzje skutkujące gaszeniem pożarów, wycieraniem rozlanego mleka
– pozorną komunikację z mieszkańcami;
– propagandę, zamiast rzetelnej informacji;
– działania dyktowane osobistymi uprzedzeniami i niechęcią, zamiast merytorycznej dyskusji;
– brak gotowości do podjęcia współpracy ze środowiskami, które się z burmistrzem nie zgadzają lub mają odmienne zdanie – co to za sztuka zarządzać, gdy wszyscy przytakują?;
– pogłębianie podziałów, zamiast budowania mostów;
– zarządzanie przez konflikt i antagonizowanie środowisk;
– zbyt częste mijanie się z prawdą (w wypadku naszego burmistrza to łagodny eufemizm) i wprowadzanie opinii publicznej w błąd;
– omnipotencję (sprawdź sobie w słowniku j. pol.);- nieumiejętność przyznawania się do błędów i trwanie w nich.

Dokładnie tych samych argumentów użyłam nie udzielając votum zaufania burmistrzowi w maju tego roku. O zgrozo! Nic się nie zmieniło. Żadnej refleksji. A nawet jest gorzej. Dochodzą wątpliwości związane z przejrzystością finansową i racjonalnym gospodarowaniem publicznymi środkami, słabość intelektualna, brak zdolności przywódczych i nietrafne wybory personalne.

Ja nie wiem, czy to jest taka męska przypadłość? Za dużo testosteronu? Potrzeba pokazania siły za wszelką cenę? Oznaczanie terenu jest ważniejsze niż podejmowanie racjonalnych decyzji? Moje musi być na wierzchu i basta!

Pan burmistrz wszędzie widzi gwoździe, a jedynym narzędziem, jakie mu przychodzi do głowy, jest młotek. Więc wali na oślep. Tak na wszelki wypadek. To jest męczące. I kontr-produktywne. W Radzie Miasta jest wiele nowych osób, z nową energią, z nowymi pomysłami. Mądry człowiek skorzystałby z tego potencjału. A tak para idzie w gwizdek. Pan burmistrz, niestety, realizuje bardzo prostą potrzebę posiadania władzy, skupiając się na jej zdobyciu i utrzymaniu za wszelka cenę. Każdą cenę.

A może jest jakiś plan? Może wcale nie chodzi o to, żeby miastu i mieszkańcom żyło się dobrze? Może w swojej naiwności idealistki nie dostrzegam, że można z miasta zrobić sobie całkiem dobrze prosperujący biznes… i robić dobrze – tylko komu? Sobie? Rodzinie? Wszystkim krewnym i znajomym królika? Trzeba spłacić długi wyborcze. Może inne zobowiązania? Ławka chętnych do skorzystania pewnie długa. I można ją wydłużać bez końca…

Mija 365 dni od wyborów.

Pozostało 1460 dni.


Website |  + posts

Podobne wpisy

  • „Historia, która musiała się wydarzyć”, czyli 30 lat Koła PSONI w Ostródzie

    Dziś PSONI Koło w Ostródzie 🎉 świętuje swoje 30 lecie 🎉
    I trzeba przyznać, że to czego przez ostatnie 30 lat dokonało Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Koło w Ostródzie w naszym mieście i regionie to jest po prostu cud.
    Wystarczy posłuchać wspomnień rodziców jak jeszcze u zarania lat ’90 wyglądała rzeczywistość dzieci z niepełnosprawnością intelektualną. I na jak niewielkie wparcie mogli wtedy liczyć.
    🚫 Dostęp do rehabilitacji i terapii, szczególnie dzieci z małych miejscowości i wsi był bardzo utrudniony.
    🚫 System oświaty całkowicie wykluczał dzieci z głęboką niepełnosprawnością intelektualną oraz ze sprzężonymi niepełnosprawnościami. A wiele dzieci z niepełnosprawnościami było „zgubionych” przez system oświatowy – nikt o nich nie wiedział.
    🚫 Dzieci i dorośli z niepełnosprawnością intelektualną przebywali w izolacji – w czterech ścianach domu bądź w specjalnych zakładach.
    🚫 A o takich sprawach jak praca dla tych osób, czy wsparcie w samodzielności rodzice nie mogli nawet było marzyć.
    A przecież każdy rodzic dziecka z niepełnosprawnością intelektualną drży o przyszłość swojego dziecka …
    Obecnie w Ostródzie mamy godny pozazdroszczenia system wsparcia. I to sami rodzice zapoczątkowali ten ruch zmian. Popatrzcie jak bardzo zmienili rzeczywistość ‼️ A jest jeszcze tyle planów na przyszłość 😊
    ❤ I życzcie im jeszcze więcej siły, determinacji i nieustannego rozwoju.
    ❤ I oczywiście ogromne ukłony dla Pana Przewodniczącego Mieczysława Kowalczyka, bez którego nic by się nie wydarzyło ‼️
    ——————————————————-
    RzeczJasna tworzymy z Wami i dla Was!
    Jesteśmy też na:
    FACEBOOK www.facebook.com/simrzeczjasna
    INSTAGRAM www.instagram.com/simrzeczjasna
    📧 tv@simrzeczjasna.pl
    🌐 www.simrzeczjasna.pl
    Możecie też nas wspierać na platformie Patronite www.patronite.pl/RzeczJasna
    Za dotychczasowe wsparcie z całego serca dziękujemy ❤

  • Fort Michalak

    Zamieszanie wokół zawieszenia kursów miejskich autobusów na teren gminy wiejskiej jest niepokojące nie tylko dlatego, że wielu mieszkańców Ostródy nie dojedzie już nimi do pracy w dużych zakładach w Morlinach czy Tyrowie. Pokazuje też specyficzny sposób myślenia burmistrza Ostródy o współpracy jako takiej. Brak zdolności do wszelkiego współdziałania jest zapewne najpoważniejszą polską narodową słabością. Czy…

  • Ranking najbardziej wpływowych samorządowców w Internecie. Jak wypadł burmistrz Ostródy?

    Niedawno opublikowano ciekawy raport Instytutu Badań Internetu i Mediów Społecznościowych. Raport najbardziej wpływowych samorządowców w Internecie zbudowany jest na bazie analizy 142 oficjalnych profili na Facebooku burmistrzów i 88 profili prezydentów miast zrzeszonych w Związku Miast Polskich. Znajdziemy w nim m.in. profile burmistrzów Iławy, Lubawy, Giżycka i oczywiście Ostródy. Który z panów wypadł najlepiej? W…

  • Co Facebook wie o mieszkańcach Ostródy?

    Kto w Ostródzie ma konta na Facebooku? Kto słucha disco polo?Kto głosuje na PiS, a kto na PO? Zachowania pojedynczych osób online tworzą ogromną mapę informacji o Ostródzie. Internetowy portret nas samych. Postanowiłam odrobinę przyjrzeć się temu jacy jesteśmy – przynajmniej wirtualnie. Nawet jeśli jesteś ostrożny/ostrożna w udostępnianiu informacji o sobie, Facebook ma Twój temat…

  • Janina i Ludwik Pelczarscy

    Janina i Ludwik Pelczarscy to dwoje ludzi, którzy odcisnęli na mapie pamięci Ostródy swój bardzo wyrazisty ślad. Przyjechali do Ostródy w sierpniu 1945r. Od razu przystąpili do działania. Pani Janina jako przedwojenna harcerka zorganizowała dla młodzieży obóz nad jeziorem Sajmino/Kajkowskim. Pan Ludwik, absolwent lwowskiego Uniwersytetu Jana Kazimierza, rozpoczął organizowanie nauczania, zbieranie kadry i uczniów. Oboje…