„Czuję tę postać, żyję nią”- Mariusz Rochowicz w „Lamencie paranoika”

Mariusz Rochowicz, uczeń Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Bażyńskiego w Ostródzie, opowiada o swojej pasji do teatru i o najbliższym spektaklu, który odbędzie się 16 października o godz. 18:00 w Sali Kameralnej ostródzkiego Amfiteatru.

Teatr jest najpiękniejszą ze sztuk, albowiem sytuuje się między sztuką a życiem.

Tadeusz Kantor – polski malarz i reżyser, scenograf, teoretyk sztuki.

Teatr już w starożytności był bardzo ważnym elementem życia. Angażował społeczność, aktywizował ją. Dzisiaj nie jest inaczej. Teatr wpływa na nasze emocje, daje nam możliwość identyfikowania się i współodczuwania z postaciami na scenie. Potrafi utrzymać publiczność w napięciu i zachęcić do refleksji. Teatr łączy ludzi z pasją, która daje możliwość rozwijania umiejętności, pokonywania wyzwań, a także pozwala poznać i wyrażać siebie.

Mariusz Rochowicz w „Lamencie paranoika”

Na początek opowiedz kilka słów o sobie.

Mariusz Rochowicz: Och, najtrudniejsze pytanie na początek! Nazywam się Mariusz, mam 19 lat i jestem uczniem ostródzkiego „Ogólniaka”. Nie jestem przesadnie wylewny, gdy chodzi o mnie, na tym chyba poprzestanę.

Jak to się stało, że zostałeś aktorem? W jaki sposób aktorstwo stało się Twoją pasją?

MR: Mocne słowa. Sam siebie nie określiłbym aktorem, bardziej pasjonatem i zapaleńcem – brak mi jeszcze warsztatu, doświadczenia… Sama pasja jednak zaczęła się jeszcze w przedszkolu, przy czym straciłem serce do teatru pod koniec szkoły podstawowej. Nie odnajdywałem się na scenie, nie sprawiało mi to frajdy – po prostu tego nie czułem. Właściwie powróciłem do tej formy sztuki niedawno, 2 może 3 lata temu jako odskocznia od szarej rzeczywistości i… Cóż, stara miłość nie rdzewieje.

16 października w ostródzkim amfiteatrze przedstawisz monodram „Lament paranoika” A. Piekarzewskiego, za który otrzymałeś Tytuł Laureata Turnieju Teatrów Jednego Aktora 69. Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego. Zacznę może pytaniem, czym w ogóle jest monodram i dlaczego akurat taką formę wybrałeś?

MR: Monodram jest wyjątkowym rodzajem sztuki teatralnej. Ma w sobie coś, co człowieka przyciąga, co uwydatnia prawdę zawartą w tekście, mowie czy ruchu. W gruncie rzeczy to sztuka teatralna, w której gra tylko jeden aktor, a jego monologi są udialogizowane. Zawsze mnie to pociągało. Utrzymanie uwagi widza ogólnie nie jest łatwe, a gdy na scenie jesteśmy sami, staje się to dużo trudniejsze. A ja lubię wyzwania.

O czym jest „Lament paranoika” i jak czujesz się w tym monodramie?

MR: Łatwiej byłoby chyba powiedzieć, o czym nie jest. O wykluczeniu, o samowykluczeniu, o niedopasowaniu do otoczenia, o toksycznym społeczeństwie, o autodestrukcji człowieka w dobie galopującej przemiany sposobu myślenia i życia, o prawdzie, o kłamstwie. Podstawowym przekazem jednak jest ten, że w obecnych czasach nie ma ludzi zdrowych. Wszystko jest jednak zakopane głęboko w treści monodramu, zdradzane bardzo subtelnie. Jest to najzwyczajniej w świecie dzieło wyjątkowe, które może być rozumiane na wiele różnych sposobów. To właśnie chcieliśmy wraz z Panią reżyser Iwoną Podgórską uchwycić w adaptacji.

Ja dzielę z bohaterem wiele cech. Czuję tę postać, żyję nią. Temat monodramu również jest dla mnie bardzo istotny i wielokrotnie się z nim zetknąłem.

Dziękujemy Mariuszowi za rozmowę i zapraszamy Was serdecznie na spektakl w najbliższą środę w ostródzkim amfiteatrze.

Link do wydarzenia: https://fb.me/e/8kogzXOvE

Ewa Kasperek
+ posts

Podobne wpisy

  • Festiwal Trzech Plemion nad jeziorem Szeląg w Kątnie. Bitwa i Braterstwo

    W piątek 31 maja Ostródzka Redakcja Młodzieżowa z Liceum Ogólnokształcącego nr I im. Jana Bażyńskiego w Ostródzie wybrała się do Kątna, aby zasmakować przygody i poznać prawdziwych Wikingów. O urokach i trudach życia nordyckich wojowników opowiedział nam sam Jarl Misiek. Młodzież miała okazję zobaczyć na własne oczy prawdziwą bitwę i braterstwo trzech Plemion. Było to…

  • Miasto zielone?

    W rozmowach ze znajomymi i mniej znajomymi mieszkańcami Ostródy przewija się wątek ilości drzew w naszym mieście. Drzew wycinanych i drzew sadzonych. Temat szczególnie palący i to dosłownie staje się latem, gdy na rozgrzanych słońcem betonowych kostkach trudno jest wytrzymać, gdy szukamy chociaż kawałka cienia by zaparkować w nim samochód. Jest wielu mieszkańców, którzy przemykając…

  • Polska superżywność, o której zapominamy

    W pełni sezonu owocowo-warzywnego łatwo jest wybierać i dostarczyć sobie jedzenia bogatego w witaminy i inne potrzebne składniki. Gorzej jest pod koniec zimy i wczesną wiosną. I tu z pomocą przychodzi nasze własne superfoods. Zamiast sałaty z dalekich stron warto sięgnąć po rodzimą kapustę. Najbardziej znana i popularna jest nasza kapusta biała czy czerwona, brukselka…

  • Przytul dziś kogoś!

    21 listopada każdego roku świętujemy, choć niekoniecznie wiemy, co to za święto 😊 Nieco ponad miesiąc przed świętami Bożego Narodzenia mamy takie krótkie przypomnienie o tym, że nie tylko praca, zakupy, prezenty są ważne, tylko drugi człowiek. Czasem bezimienny w sklepie, czasem gburowaty sąsiad, plotkująca pani ekspedientka. Nieważne, bo zapomina się o wadach, kiedy uśmiechniemy…

  • Tajemniczy Ogród

    Tajemniczy ogród, miejsce wyciszenia i wspomnień o zapomnianej przeszłości. Zielona oaza   w środku miasta. Niedoceniona spuścizna kulturowa i przyrodnicza. Kolejne miejsce, o którym musimy pamiętać. I przywrócić do życia z pożytkiem dla społeczności naszego miasta. Zagłębiając się w zarośla odnajdziecie ścieżkę i przekroczycie niewidoczną bramę do innego świata. W pełni sezonu nieprzebyty gąszcz z trudem…

  • #Zamaskowani & Ostróda szyje maseczki

    Puste ulice, zamknięte sklepy, wygląda tak, jakby zamarło życie… A jednak jest, toczy się bardzo intensywnie. Tylko tak trochę ukryte i w cyberprzestrzeni 😉 Podjeżdża samochód, ręka przez okno, ktoś podaje torbę.  Zawieszony na bramie koszyk, jakaś torba wypchana, ktoś coś zostawił, ktoś inny zabiera. Bez kontaktu. Tzn. kontakt jest, telefoniczny i internetowy. A te…