|

Muzyka, ogień i skarb w muzeum. Noc Muzeów w Ostródzie.

Jedni uważają, że są nudne, inni kręcą o nich filmy akcji. Czasem śpiewają w nich chóry, a bywa, że tańczy się w nich z ogniem. Raz zwiedzamy je w dzień, innym razem – nocą. Oczywiście chodzi o muzea. A jeśli ten opis nie do końca skojarzył Ci się z tym budynkiem, zapraszam na krótką relację po tegorocznej Nocy Muzeów w Ostródzie. 

Powrót do przeszłości Nocy Muzeów

Pisząc o święcie muzeów, grzechem byłoby nie wspomnieć o jego historii. Dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą, jak to się wszystko zaczęło, cofnijmy się do roku 1977, do Moskwy. To tam Międzynarodowa Rada Muzeów (ICOM), po zorganizowanym kilkanaście lat wcześniej spotkaniu społeczności muzealnej nazwanym ,,Crusade for Museums”, ustaliła nowe międzynarodowe święto. Mowa tu oczywiście o Międzynarodowym Dniu Muzeów, który obchodzimy 18 maja. Celem tego dnia było „dalsze ujednolicenie twórczych aspiracji i wysiłków muzeów oraz zwrócenia uwagi światowej opinii publicznej na ich działalność” oraz ukazanie, że „muzea są ważnym środkiem wymiany kulturalnej, wzbogacania kultur i rozwoju wzajemnego zrozumienia, współpracy i pokoju między narodami”, jak możemy przeczytać na oficjalnej stronie internetowej ICOM.

Z biegiem lat tradycja ta ewoluowała. W 1992 roku ustalono pierwszy temat przewodni tego święta – ,,Muzea i Środowisko”. Z kolei w 1997 roku berlińczycy jako pierwsi wybrali się późnym wieczorem zimową porą do tamtejszych przystani historii i kultury, zapoczątkowując zwyczaj ,,The Long Night of Museums”. Wydarzenie to odniosło wielki sukces w stolicy Niemiec i szybko rozprzestrzeniło się po całej Europie – a nawet poza nią.

Dziś również w Polsce co roku obchodzimy Międzynarodowy Dzień Muzeów oraz Noc Muzeów (która zmieniła jednak datę na sobotę będącą najbliżej 18 maja).

Z Berlina do… Ostródy

Zauważyliście pewnie, że jeszcze nie wspomniałem, co tak naprawdę dzieje się w muzealną noc. Niektórzy mówią, że najlepiej opowiadać na przykładach – a doskonały przykład zapewniło nam Muzeum w Ostródzie.

Podstawowym założeniem Nocy Muzeów jest otwarcie muzeum dla wszystkich – niezależnie od wieku, zawodu czy zasobności portfela.

I tak od samego rana ostródzki zamek tętnił życiem. Rodzice z dziećmi mogli doświadczyć historii bezpośrednio, wykuwając monety czy biorąc udział w warsztatach ceramiki raku, przygotowanych przez pracownię dEko Sztuki. Młodzież wspólnie przemierzała nasz region, nie w trzech nudnych wymiarach przestrzeni, lecz w czwartym  – czasie, dzięki wystawom stałym. Dorośli spędzili dzień w gronie znajomych twarzy, w zamkowych piwnicach na wystawie czasowej o kuszącej nazwie ,,Przedpiekle – wystawa narzędzi kar i tortur”.

To wszystko – w różnych konfiguracjach i liczbie uczestników – za darmo lub za symboliczne kwoty, w dzień tygodnia, w którym większość może pozwolić sobie na wizytę w muzeum.

Nie tylko muzeum

Jeżeli zajrzymy do opisów wcześniejszych edycji Nocy Muzeów, szybko zauważymy, że oprócz standardowych ekspozycji, na zwiedzających czekają zazwyczaj dodatkowe przyjemności.

Nie inaczej było w naszym mieście. Na początku zaprezentowany został pradawny skarb z Susza, czyli zestaw 23 ozdób wykonanych z brązu i pochodzących z epoki o nazwie związanej z tym materiałem. Skarb starodawny, tajemniczy i pod wieloma względami unikatowy w skali regionu.

Później, kiedy za oknami panował deszcz i chłód, w ciepłej i eleganckiej sali, rozbrzmiała orkiestra głosów – łącząca ludową gwarę z poezją pisaną przez wieszczów poprzednich pokoleń. Takie fundamenty postawił Zamkowy Chór Kameralny, pod batutą Joanny Jaskółowskiej. Następnie scenę przejął kwartet Jazzie Square. Artyści zaprosili nas do świata muzyki różnorodnej, lecz wydobywającej się wyłącznie z instrumentów dętych, wprowadzając słuchaczy w jazzową zadumę. Zadumę, którą za chwilę ożywiły ogień i taniec.

Ogień i taniec w wykonaniu Madame Soleil oczarowały kilkuletnią obserwatorkę obok której stałem. Z przejęciem komentowała występ, z zachwytem w głosie – co tylko potwierdza, że po prostu musiał być dobry. 

Chwila zadumy

Wydaję mi się, że każdy, kto był tamtego wieczoru w ostródzkim zamku, zgodzi się, że wyprawy do prehistorii naszej cywilizacji, zwiedzanie krzyżackich budowli, towarzyszenie napoleońskim wojskom, czy oglądanie XIX-wiecznej Ostródy najlepiej odbywać właśnie tego dnia i o tej porze.

Atmosfera, której człowiek jest wtedy częścią, zaduma na granicy snu, ciche rozmowy wtórujące ciepłu muzealnych sal i powrót do domu ciemnymi ulicami, które przed chwilą widzieliśmy, ale zupełnie inaczej… 

Filip Kaszlejew

Redakcja Młodzieżowa RzeczJasna
+ posts

Młodzieżowa Redakcja w Ostródzie działa dzięki wsparciu z  Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Programu Fundusz Młodzieżowy!

Podobne wpisy

  • Zakazane kwiaty, czyli kto i dlaczego nie pozwala sprzedawać pani Teresie chryzantem na cmentarzu?

    Pani Teresa jest lokalną legendą na cmentarzu przy ul. Spokojnej w Ostródzie. Przez trzy długie dekady stanowiła nieodłączny element tego miejsca, oferując znicze i kwiaty, zwłaszcza chryzantemy. To była jej pasja, powołanie i przede wszystkim sposób na utrzymanie się przez tyle lat.

    Pani Teresa zawsze sprzedawała swoje kwiaty tuż przy kaplicy. To miejsce stanowiło serce cmentarza, gdzie mogła nawiązywać kontakty z ludźmi, słuchać ich historii i oferować wsparcie w trudnych chwilach żałoby.

    Niestety, wczoraj pojawiła się straż miejska z żądaniem, aby Pani Teresa przestała wystawiać swoje kwiaty na zewnątrz budynku i próbowali nałożyć na nią mandat. Pani Teresa stanęła w obronie swojego prawa i nie zgodziła się przyjąć mandatu.

    Dziś, nie poddając się, Pani Teresa ponownie wystawiła swoje kwiaty przed budynkiem. Dla niej to sprawa zasady, walka o coś więcej niż tylko handel. To jej sposób na zachowanie pamięci o tych, którzy odeszli, i kontynuację pięknej tradycji, którą przekazywała przez lata.

    Ta historia stawia pytanie: czy tak powinno wyglądać zarządzanie miastem? Czy przepisy i regulacje powinny przeważać nad długoletnimi tradycjami i ludzkim współczuciem? Pani Teresa reprezentuje nie tylko siebie, ale także duszę miasta, która traci coś ważnego, gdy traci swoje korzenie i ludzi tak oddanych jak ona.
    ——————————————————-
    RzeczJasna tworzymy z Wami i dla Was!
    Jesteśmy też na:
    FACEBOOK www.facebook.com/simrzeczjasna
    INSTAGRAM www.instagram.com/simrzeczjasna
    📧 tv@simrzeczjasna.pl
    🌐 www.simrzeczjasna.pl
    Możecie też nas wspierać na platformie Patronite www.patronite.pl/RzeczJasna
    Za dotychczasowe wsparcie z całego serca dziękujemy ❤🙏

  • Nodar – miejsce z tradycją, które możemy stracić

    Jeśli kiedykolwiek spacerowaliście po Ostródzie, na pewno zauważyliście malownicze kamienice przy ulicy Stapińskiego. W jednej z nich, od ponad trzydziestu lat, znajduje się wyjątkowe miejsce – sklep Nodar. To nie jest zwykły sklep papierniczy; to lokalna instytucja, która przez lata zdobyła serca mieszkańców. Nodar – więcej niż papierniczy Sklep Nodar został założony w 1991 roku,…

  • Wieszak dla Hitlera i kolekcja kałamarzy

    Niezwykła kolekcja eksponatów w prywatnym mieszkaniu. Miejsce spotkań pasjonatów historii i regionu. Kolekcja eksponatów. Muzeum, które żyje rozmowami, przynoszonymi przez ludzi przedmiotami. Gdzie to jest? Całkiem niedaleko. Po sąsiedzku. W Iławie. Intensywnie poszukujemy bohaterów do naszych opowieści w cyklu „Długa drga do Polski” . Pierwsze filmy w tegorocznej, drugiej edycji można zobaczyć tutaj : https://youtu.be/aJcGDvHRsqw…

  • „Wygrywasz czy nie, ja i tak kocham cię.” IX Ogólnopolski Turniej Debat Historycznych IPN

    W dniach 20-22 października, nasza drużyna debatancka z Liceum Ogólnokształcącego nr I im. Jana Bażyńskiego w Ostródzie (w składzie: Marta Siestrzykowska, Stanisław Fafiński, Szymon Kaliszewski, Filip Kaszlejew i Konrad Klimek) wyruszyła w długą podróż do Warszawy. Tam zmierzyliśmy się z kilkunastoma innymi drużynami, które po zwycięstwie w części rejonowej zakwalifikowały się do etapu finałowego IX…

  • Zszywanie miasta

    Z historycznym rozwojem przestrzeni Ostródy związane są dwie legendy, których bohaterami są rzemieślnicy – kowal i krawiec. Według podań zadbali oni o powiększenie należącego do miasta areału rolnego, z którego samorząd mógł czerpać do swej kasy czynsze dzierżawne. Po kilkuset latach odżywa dyskusja na temat duszenia się miasta w obecnych granicach i niesprawiedliwości społeczno-gospodarczej, na…

  • Paryskie światło i cisza w ostródzkiej galerii

    Zamkowa Galeria Sztuki kusi kolejną ciekawą wystawą. Tym razem do ostródzkiego zamku przyjechały fotografie wykonane przez Emilię Wandę Małkowską, która uwieczniła niezwykłość wnętrza katedry Notre Dame w Paryżu.   Paryska katedra Notre Dame znana jest na całym świecie. Corocznie odwiedzały ją miliony spragnionych duchowych wrażeń turystów. Odwiedzały, bo pożar, który wybuchł w kwietniu 2019 roku, strawił…