Pani Monika – maszynistka

Pani Monika Krajnik, kobieta instytucja, kobieta o pamięci fenomenalnej. Wielu mieszkańców Iławy, gdy zapytać o historie miasta i ludzi odsyła właśnie do Pani Moniki.

Monika Krajnik urodzona Iławianka. Gdy kończyła się II wojna światowa miała 7 lat. Naukę szkolną zaczęła jeszcze w szkole niemieckiej. Do polskiej szkoły zaczęła chodzić już w 1945r w bardzo zrujnowanym mieście. O tym właśnie czasie opowiedziała w filmie. Czerwona szkoła, zielona szkoła, Gajerek, ul. Duboisa – miejsca o których mowa w opowieści udało się znaleźć na zdjęciach.

Obecna ul Niepodległości w Iławie tak wyglądała jeszcze w początku lat 40-tych XXw. ; źródło fotopolska.eu
Tak wyglądał Kinoteatr w Iławiew latach 30-40tych; źródło fotopolska.eu
Zdjęcia: Iławska Kronika Cyfrowa

Tak jak na zdjęciu powyżej i tych poniżej, wyglądała Iława po II wojnie. Zdjęcia pochodzą z Iławskiej kroniki Cyfrowej.

Po skończeniu szkoły bohaterka tej opowieści pracowała jako maszynistka. To zawód, który już dziś właściwie nie istnieje. Maszynę Continental, o jakiej jest mowa w filmie udało się znaleźć na zdjęciu.

Maszyna Continental; źródło Fb; Zabytkowe Maszyny do Pisania, Sejfy i Telefony – Sprzedaż, Skup i Renowacja

Dokładnie można przyjrzeć się jej tu, w wirtualnym muzeum.

Tzw. Czerwona szkoła w Iławie; źródło : http://fotopolska.eu/
Zabawa na boisku szkolnym; źródło: Iławska Kronika Cyfrowa

Rodzimym językiem Pani Moniki jest niemiecki ale po polsku mówi pięknie i płynnie przechodzi z jednego języka w drugi.  Potrafią tak chyba tylko osoby dwujęzyczne. Języka polskiego nauczyła się Pani Monika w szkole, w kontaktach z rówieśnikami. W domu mówiło się po niemiecku.

Iława, ul. Smolki; przy tej ulicy jest dom rodzinny P. Moniki Krajnik; źródło: Iławska Kronika Cyfrowa

Ewakuacja i powrót

Osobną historia, która w filmie się nie zmieściła a jest również warta opowiedzenia i utrwalenia jest opowieść o ucieczce z miasta przed nadciągającym frontem.

Mroźna zima i przepełnione pociągi, przejazd rodziny do Fromborka, który zachował się w pamięci Pani Moniki jako piękne miasteczko jakiego dziś już nie zobaczymy.

Przeprawa przez jeszcze zamarznięty Zalew Wiślany. I tonący konny wóz, który zboczył z wyznaczonej trasy. Podróż z innymi uchodźcami do Gdańska. Zapamiętane obrazy z bombardowanych domów w których piwnicach chowała się z mamą, siostra i babcią, radzieccy żołnierze, poszukiwanie jakiegokolwiek jedzenia, dwutygodniowa podróż powrotna z Gdańska do Iławy…

Ta opowieść czeka na swojego kronikarza.

Tabory sowieckie wkraczające do miasta; źródło: fotopolska.eu
Dworzec ; źródło: fotopolska.eu
Iławski dworzec (dawniej Eylau); źródło: fotopolska.eu

Website |  + posts

Podobne wpisy

  • Zwierzątko: Homo Sapiens

    A zatem przedstawmy nasze zwierzątko. Tak, zwierzątko. Jeśli wierzyć Darwinowi, to około 70 tysięcy lat temu pewien gatunek małp człekokształtnych wziął we władanie matkę Ziemię. Od owego pradawnego czasu, kiedy owo zwierzątko wpadło na pomysł, jak użyć kamienia do wytworzenia pierwszego narzędzia. No, może to za dużo powiedziane, ale rzeczywiście było to narzędzie do zabijania.Do…

  • Zmiany, zmiany…

    Na przełomach zmian w skali świata wyłaniają się różne elementy draństwa i łajdactwa na każdym szczeblu zawłaszczania decyzji. Przy czym nie ma żadnego znaczenia, jakie przesłanie, jaką dotąd misję przedstawiał konkretny podmiot. Podejmują próby, choćby tylko w zamyśle, przejęcia rządów. Najczęściej to manipulacja strachem, emocjami i pragnieniami. Tu nie ma miejsca dla demokracji. W Zwierzątku…

  • Po co nam polityka?

    Ostatnio zostaliśmy zaatakowani w mediach społecznościowych, że (i tu cytat) „robimy politykę”. Pretekstem była rzeczowa i merytoryczna analiza dotycząca sytuacji odpadów komunalnych w naszym mieście. Krytyka niektórych poczynań burmistrza została odczytana jako (i znowu cytat) „mieszanie się w politykę”. Kiedy burmistrz wydaje emocjonalne oświadczenie na Facebooku, sugerujące, że tylko on dba o interes mieszkańców, a…

  • Aromatyczny listopad – sosna

    Czy w listopadowy szary, pochmurny, wilgotno-chłodny dzień zdarza się Wam zatęsknić za zapachem lasu, jaki czuje się w późnowiosennym czy letnim dniu? W takim np. sosnowym lesie czujecie się zrelaksowani i rozluźnieni i świat nabiera piękniejszych barw? Dzieje się tak między innymi za sprawą olejków eterycznych unoszących się w leśnympowietrzu. Znajdują się tam one w…