ŚWIAT PGR NA WARMII I MAZURACH. Pan Stanisław: Chleb z mlekiem, praca od dziecka i tragiczny wypadek
W siódmym odcinku cyklu „Świat PGR” Pan Stanisław opowiada o nieustannym braku węgla i wypadku, podczas którego znalazł się w bezpośrednim zagrożeniu życia. „Paliłem się żywcem…” – wspomina.
Wracamy do powojennej rzeczywistości wsi na Warmii i Mazurach
Było w niej dużo ciężkiej pracy, wyrzeczeń i codziennych trudów, ale także dziecięcej beztroski i wspomnień, które po latach wciąż wywołują uśmiech.
Pan Stanisław z Szyldaka jest synem osadników, którzy po wojnie zamieszkali we wsi. Jego ojciec pracował w PGR jako fornal, opiekując się końmi. Mama wychowywała dziewięcioro dzieci, a wiosną dorabiała przy pracach polowych. Codzienność była skromna. Suchy chleb zapijany mlekiem, zbieranie gałęzi w lesie na opał i praca od najmłodszych lat były częścią życia całej rodziny.
Pan Stanisław wspomina, że już jako dziesięciolatek pracował przy zbiorze owoców, a dwa lata później rozpoczął pracę na grabiarce. Mimo tego dzieciństwo zapamiętał jako czas beztroski. W jego wspomnieniach pojawia się także dawna szkoła i surowa dyscyplina. Za przewinienia uczniowie mogli dostać linijką po rękach, a takie metody wychowawcze były wówczas częścią szkolnej rzeczywistości.
W dorosłym życiu Pan Stanisław na dobre związał się z pracą w gospodarstwie. Przez 12 lat zajmował się wypasem krów, pracował również jako kelner w znanej w regionie restauracji „Złoty Kłos”, a później jako palacz. To właśnie praca przy piecu wiąże się z jednym z najbardziej dramatycznych wspomnień. Jego historia to opowieść o codzienności dawnej wsi, ciężkiej pracy i zaradności, ale także o dzieciństwie, które mimo trudnych warunków potrafiło być pełne swobody i beztroski.
Za projektem stoją przede wszystkim ludzie, ich wspomnienia i osobiste historie
Nasz dziennikarz Jakub Czubak odwiedza kolejne miejscowości regionu, gdzie spotyka się z byłymi pracownikami i mieszkańcami PGR-ów. Rozmowy odbywają się w ich domach, przy wspólnym stole, w atmosferze sprzyjającej spokojnym i szczerym wspomnieniom. Dzięki tym spotkaniom poznajemy codzienność, doświadczenia i losy ludzi, których życie przez wiele lat było związane z funkcjonowaniem Państwowych Gospodarstw Rolnych.
Docieramy do kolejnych miejscowości: Ostrowina, Szyldaka, Bałcyn i okolicznych wsi. Dokumentujemy wspomnienia oraz historie mieszkańców regionu, ponieważ zależy nam na zachowaniu tego wyjątkowego fragmentu lokalnej historii, zanim bezpowrotnie odejdą jej świadkowie.


