Sprawdź, dlaczego już nigdy więcej nie wyrzucisz jedzenia do śmieci!

Przy budynku Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Ostródzie powstanie lodówka społeczna! Lodówka nie ma służyć tylko karmieniu osób biednych czy bezdomnych. Ważne, żeby pamiętać, że ma to być projekt ogólnospołeczny. Zarówno osobna bezdomna, emeryt, któremu nie wystarczyło emerytury, czy osoba w dobrym samochodzie. Wszyscy możemy się dzielić i korzystać.

Chleba naszego powszedniego

Prawdopodobnie ja i moi rówieśnicy, a więc ludzie 30+, to ostatnie pokolenie, którego dziadkowie pamiętają lata wojny. Mój dziadek kończy w tym roku 95 lat i nie raz dane mi było słuchać jego opowiadań z tamtych czasów. W tych wszystkich świadectwach bardzo często powtarza się wspólny mianownik. Poza ogromem cierpienia i śmierci, jaka dotykała ludzi na co dzień, jednym z największych wyzwań i problemów był głód. Ludzie umierali nie od kul czy bomb, ale z braku jedzenia. I to niezależnie od tego, po jakiej stronie barykady byli i czy nosili mundur, czy nie. Dlatego pewnie wśród tych, którzy przeżyli prawdziwy głód, zawsze zaobserwować można było ogromny szacunek do jedzenia. Chleb w wielu polskich domach był prawie święty i niewyobrażalnym było, by go wyrzucić do śmieci. Jedzenia nie można było marnować, bo zawsze było go mało i było drogie.

Stać mnie to mogę

W ostatnich trzydziestu latach wszystko zmieniło się diametralnie. Jedzenie dostępne jest powszechnie, a nie na kartki. Jego ilość i wybór jest tak szeroki, że nie jesteśmy w stanie ze wszystkiego skorzystać. Jednocześnie znaczący wzrost zarobków przeciętnego Polaka sprawił, że możemy kupować ogromne ilości pożywienia. Być może po latach biedy i oszczędzania chcemy wreszcie zaspokoić swoją rządzę posiadania? I tak też czynimy. Wystarczy spojrzeć, jakie tłumy oblegają sklepy przed niedzielą niehandlową czy świętami. Czasem mam wrażenie, że niektórzy nie wierzą, że te sklepy będą jeszcze po świętach otwarte i szykują się, jak na apokalipsę. Parę dni później wiele z tych produktów ląduje w śmietnikach. Bez wahania wyrzucamy nie tylko przeterminowane czy zepsute jedzenie, ale także to, które się nam znudziło i przejadło. Kupujemy dużo, najczęściej tanich, bardzo niskiej jakości produktów, po czym większość wyrzucamy do kosza. Marnujemy pieniądze, energię potrzebną do produkcji, w końcu sam pokarm. W efekcie otrzymujemy otyłość i choroby cywilizacyjne

Dwa miliony

Polacy, będąc narodem szczególnie doświadczonym przez głód i biedę, stali się jednym z liderów marnotrawców jedzenia w Europie (5. miejsce). Statystyki podają, że marnujemy rocznie tyle jedzenia, że moglibyśmy w tym czasie wykarmić dwumilionowe państwo albo na przykład Warszawę. Jest to około 9 milionów ton. Naukowcy szacują, że ludzkość marnuje ponad 50% wyprodukowanego przez siebie pokarmu. Czy naprawdę uważacie, że głód jest dziś globalnym problemem? Skoro badacze podają, że Ziemia jest w stanie wyżywić dziś ok. 15 miliardów ludzi? Dla przypomnienia powiem tylko, że aktualnie na Ziemi żyje ok. 7,5 miliarda… Skąd więc bierze się głód? Czy nie właśnie z uwagi na niesprawiedliwy system dystrybucji dóbr i gigantyczne marnotrawstwo?

Lodówka zamiast śmietnika

Wzrastająca świadomość zachodnich społeczeństw doprowadziła do powstania w Niemczech w 2010 r. idei społecznej lodówki i foodshareingu (dzielenia się jedzeniem). Pomysł polega na tym, że w ogólnodostępnym miejscu stawia się lodówki, do których każdy człowiek może przynieść niezjedzone przez siebie produkty czy potrawy, zamiast wyrzucić je do śmieci. Jednocześnie każdy ma prawo z tej lodówki skorzystać i zabrać sobie to, co jest mu najbardziej potrzebne. Pomysł ten rozpowszechnił się bardzo szybko w całej Europie. Dotarł również do Polski. Dziś wiele lodówek stoi już we Wrocławiu czy Warszawie. W naszym województwie są już pierwsze w Szczytnie, Ełku czy Olsztynie. Mam ogromną nadzieję, że taka przyjmie się również w Ostródzie. Nasza parafia wraz z Ewangelickim Stowarzyszeniem Syloe oraz przy wydatnym wsparciu władz miasta oraz osób prywatnych i ostródzkich firm już za kilka tygodni uruchomi taką lodówkę przy ul. Olsztyńskiej 1 (budynek parafii, dawny sąd).

Wierzę, że także ostródzianie wybiorą dzielenie się, niż marnowanie. Jeśli nie zrozumiemy, że nikt z nas nie jest samotną wyspą, a wszyscy jesteśmy powiązani niewidzialnym łańcuchem ekosystemu i nasze przetrwanie zależy od współpracy, nie ma dla nas szans. Lodówka nie ma służyć tylko karmieniu osób biednych czy bezdomnych. Ważne, żeby pamiętać, że ma to być projekt ogólnospołeczny. Zarówno osobna bezdomna, emeryt, któremu nie wystarczyło emerytury, czy osoba w dobrym samochodzie. Wszyscy możemy się dzielić i korzystać. Po co wyrzucić dobre jedzenie, które zostało nam po świętach, skoro może ono cieszyć wielu ludzi. Zmiana nawyków i przyzwyczajeń to mozolny i powolny proces. Kiedyś jednak trzeba go zacząć i małymi krokami budować społeczeństwo obywatelskie i odpowiedzialne.

Website |  + posts

Podobne wpisy

  • TO już się dzieje

    Zmiany klimatu to nie wizja odległej przyszłości. Częste i długie przerwy w dostawach prądu, połamane jak zapałki drzewa, powyrywane dachy, brak zim, susze. Witajcie w NOWYM, nie tak wspaniałym świecie. Przyzwyczajajmy się. „Czy będzie wojna i u nas?”, „Jak to możliwe, że coś tak potwornego się dzieje?”. Te i inne pytania zaprzątają mi teraz głowę….

  • NOS na rowerze!

    Szanowni Mieszkańcy, nie wiem czy macie świadomość, ale nasze miasto, a w zasadzie jego okolice, to kolarski raj! Moja przygoda z rowerem szosowym zaczęła się 6-7 lat temu. Wówczas remont popularnej „siódemki” wraz z drogami technicznymi był dopiero w planach, a lokalne drogi gminne nadawały się bardziej na rower górski aniżeli cienką oponę roweru szosowego….

  • „Kolor to ja” – polecamy wystawę w ostródzkim Amfiteatrze

    W piątek, 8 kwietnia gościliśmy na wernisażu wystawy malarstwa Alexandry Marii Chmielewskiej. Od samego wejścia uwagę przykuwa niezwykła kolorystyka prac i ich technika. Artystka maluje akrylem, ecoliną i tuszem.  Obrazy są w pewien sposób wylewane na podłoże. Siła koloru albo color power! Ciekawostką na wystawie jest możliwość oglądania, przekładania prac zebranych w teczkach, niektórych zamalowanych…

  • Popłakałam się w Tawernie. Ze śmiechu :D

    Kiedy zobaczyłam w „Newsach bez wirusa” że Karol Modzelewski będzie występował w Ostródzie nie zastanawiałam się nawet 3 minuty. Był co prawda problem z kupieniem biletów przez „znane portale” biletowe. Nie przechodziła płatność. Trzeba było osobiście iść do księgarni współpracującej przy sprzedaży biletów i kupić je „analogowo”. Ale szczęśliwie w środę 16-tego lutego przed godz.20-tą…

  • My – wykluczeni?

    W przestrzeni publicznej od jakiegoś czasu słychać o wykluczeniu komunikacyjnym. Politycy się zorientowali, że to nośny/ważny problem. Niektóre samorządy wiedzą, że komunikacja jest ważna (nie mówię o naszym). Kiedy myślałam o wykluczeniu komunikacyjnym, stawała mi przed oczami niewielka miejscowość. Tak mała, że nigdy nie poprowadzono do niej linii kolejowej. Po „cudownym” czasie transformacji przestał przyjeżdżać…