Niewidzialne miasto za niewidzialnym murem

Pomysł na poniższy tekst zrodził się kilka miesięcy temu, w zupełnie innych realiach. Kiedy jednak przeczytałem na nowo ten szkic dzisiaj, stwierdziłem, że w przypadku Ostródy jego założenia – choć w warunkach dużo drastyczniejszych – zachowują swoją aktualność i prognozują na trudną przyszłość…

Widzialne miasto za widzialnym murem

Do tragicznego lipcowego pożaru w 1788 roku, podobnie jak wiele innych miast, Ostróda otoczona była murem obronnym – bardzo realnie istniejącym od XIV wieku. Z jednej strony mur ograniczał możliwości rozwoju przestrzennego, z drugiej zaś strony dawał  mieszczanom specjalne prawa. Życie i umieranie wewnątrz murów miejskich czyniło wolnym. Nikt, kto zaznał miejskiego powietrza, nie chciał za życia lub po śmierci być tego przywileju pozbawiony.

Odbudowę Ostródy podjęto dopiero pięć lat po pożarze, a cegły z muru obronnego wykorzystano do wznoszenia nowych budynków. Poza szczątkowo zachowanymi reliktami dwóch bram miejskich (Łaziennej i Kościelnej), mur fizycznie przestał istnieć. Pozostało jednak powietrze miejskie, które zachowało swoje znaczenie, a na dodatek mogli nim oddychać nowi mieszczanie – mieszkańcy parcel powstałych poza dawnymi murami. Dramat pożaru paradoksalnie stworzył warunki do rozwoju miasta, którego wizerunkami zachowanymi na starych fotografiach zachwycamy się do dziś, a opisy jego zaradnego życia wzbudzają nasz podziw.   

Niewidzialne miasto

„Niewidzialne miasta” to tytuł książki napisanej przez Italo Calvino. To oniryczne opowieści snute przez Marco Polo na dworze Kubłaj-chana, relacje z podróży do nieistniejących miast. Nieistniejących i niewidzialnych, ale tylko pozornie. Italo Calvino powiada bowiem, że „Miasto nie opowiada swej przeszłości, lecz zawiera ją w sobie, jak ręka swe linie papilarne, wpisaną we wszystkie rogi ulic, w obramowania okien i w balustrady schodów, w latarnie uliczne i w uchwyty sztandarów, w rysy i krzywizny murów”.

I choć żadne z miast, o których Marco Polo opowiada Kubłaj-chanowi, nie nazywa się Ostróda, czasem trudno się oprzeć wrażeniu, że „[…] książka otwiera się i kończy obrazami miast szczęśliwych, które stale rodzą się i znikają ukryte w miastach nieszczęśliwych”.

Czy Ostróda jest nowo narodzonym miastem szczęśliwym, czy też znikającym w ukryciu miastem nieszczęśliwym…? Trudno w tej mierze jednoznacznie wyrokować, bez dwóch zdań jednak Ostróda staje się coraz bardziej miastem niewidzialnym. Miastem niewidzialnym, którego rozwój ogranicza niewidzialny mur.

Niewidzialny mur

Ten niewidzialny mur buduje się głównie w umysłach, w sposobie myślenia o rozwoju miasta. Cegły do tego muru powstają w umysłach większości mieszkańców, ale kamienna podwalina i zagłębiony w grunt fundament wręcz rozsadzają umysły municypalne…

Skąd cegły w umysłach zwykłych mieszkańców? Ano stąd, iż w czasach PRL-u nauczono nas, że gdy się „mury pną do góry”, gdy się cokolwiek w mieście buduje, to jest rozwój, to idzie dobrobyt. Zakodowano nam także, że w tym prymitywnie pojętym spektaklu rozwoju jesteśmy jedynie widzami i co najwyżej możemy okazywać entuzjazm „klaskaniem, mając obrzękłe prawice”. A gdy sypnie się jeszcze – jak miedziakami rzuconymi gawiedzi na rynku – rozmaitymi wizualizacjami, ludzkość nie posiada się z radości. I z tej oto gliny, przez ogień sztucznie podkręcanego entuzjazmu, wypalają się cegły niewidzialnego muru w umysłach mieszkańców.

A kamienie w umysłach municypalnych? To efekt procesu dość prostego, polegającego na fosylizacji, czyli skamienieniu struktur organicznych, w tym wypadku niektórych obszarów mózgowia. Aczkolwiek efekt i proces dość proste, trudno jednak odkryć przyczyny inicjacji tego zjawiska. Powszechnie panuje pogląd, że „punkt widzenia zależy od punktu siedzenia”, skąd można wysnuć wniosek, że po wyborach cegła wypalona w umyśle zwykłego mieszkańca namaszczonego municypalnie opada w niższe partie organizmu (prawdopodobnie pro asinum), zaś w umyśle inicjuje się proces fosylizacji. Im stanowisko bardziej odpowiedzialne, tym proces fosylizacji rozleglejszy i mocno zaraźliwy, wpływający na otoczenie i współpracowników.

Być może wszystko to brzmi prześmiewczo, ale skutki tych procesów umysłowych są bardzo realne i niewesołe dla miasta. Mur niewidzialny, ale nie do przebicia. Chyba, że zwykli mieszkańcy i municipales skruszą skamieliny, wytrząsną je ze swych głów i portek, a potem zaczną kształtować wizję swego miasta na nowo. Czas na przygotowanie się do tego dzieła mamy teraz najwłaściwszy.


Website |  + posts

Similar Posts

  • W Ostródzie nic się nie dzieje… ale tylko według kalendarza

    Naprawdę chciałam dobrze. Z myślą o długim weekendzie postanowiłam przygotować krótką rolkę z wydarzeniami w Ostródzie i okolicach. Miało być miło, lokalnie, pomocnie. Weszłam więc na oficjalną stronę miasta – www.ostroda.pl – by ułożyć sobie harmonogram imprez. I wiecie co? Odechciało mi się. Klikam zakładkę „kalendarz”, patrzę… i co widzę? Plakat z kalendarzem imprez letnich……

  • Jak myśleć w czasach epidemii, żeby przeżyć i nie zwariować?

    Kiedy pojawiały się pierwsze doniesienia o epidemii w Chinach, byłem wyjątkowo spokojny. Uznając, że skończy się jak w przypadku SARS i MERS (wówczas nawet nie znałem tych nazw). W każdym razie z dala od nas, jako egzotyczna ciekawostka. Kiedy wirus trafił do Europy, przyjąłem bezpieczną „hipotezę o grypie”, na którą w Europie ciągle umierają tysiące….

  • „Historia, która musiała się wydarzyć”, czyli 30 lat Koła PSONI w Ostródzie

    Dziś PSONI Koło w Ostródzie 🎉 świętuje swoje 30 lecie 🎉
    I trzeba przyznać, że to czego przez ostatnie 30 lat dokonało Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Koło w Ostródzie w naszym mieście i regionie to jest po prostu cud.
    Wystarczy posłuchać wspomnień rodziców jak jeszcze u zarania lat ’90 wyglądała rzeczywistość dzieci z niepełnosprawnością intelektualną. I na jak niewielkie wparcie mogli wtedy liczyć.
    🚫 Dostęp do rehabilitacji i terapii, szczególnie dzieci z małych miejscowości i wsi był bardzo utrudniony.
    🚫 System oświaty całkowicie wykluczał dzieci z głęboką niepełnosprawnością intelektualną oraz ze sprzężonymi niepełnosprawnościami. A wiele dzieci z niepełnosprawnościami było „zgubionych” przez system oświatowy – nikt o nich nie wiedział.
    🚫 Dzieci i dorośli z niepełnosprawnością intelektualną przebywali w izolacji – w czterech ścianach domu bądź w specjalnych zakładach.
    🚫 A o takich sprawach jak praca dla tych osób, czy wsparcie w samodzielności rodzice nie mogli nawet było marzyć.
    A przecież każdy rodzic dziecka z niepełnosprawnością intelektualną drży o przyszłość swojego dziecka …
    Obecnie w Ostródzie mamy godny pozazdroszczenia system wsparcia. I to sami rodzice zapoczątkowali ten ruch zmian. Popatrzcie jak bardzo zmienili rzeczywistość ‼️ A jest jeszcze tyle planów na przyszłość 😊
    ❤ I życzcie im jeszcze więcej siły, determinacji i nieustannego rozwoju.
    ❤ I oczywiście ogromne ukłony dla Pana Przewodniczącego Mieczysława Kowalczyka, bez którego nic by się nie wydarzyło ‼️
    ——————————————————-
    RzeczJasna tworzymy z Wami i dla Was!
    Jesteśmy też na:
    FACEBOOK www.facebook.com/simrzeczjasna
    INSTAGRAM www.instagram.com/simrzeczjasna
    📧 tv@simrzeczjasna.pl
    🌐 www.simrzeczjasna.pl
    Możecie też nas wspierać na platformie Patronite www.patronite.pl/RzeczJasna
    Za dotychczasowe wsparcie z całego serca dziękujemy ❤

  • |

    Fragmenty XIV Sesji Rady Miejskiej w Ostródzie

    Jeśli kojarzysz sesje Rady Miejskiej z emocjonującą akcją – cóż, w Ostródzie postawiono na zupełnie inny klimat. W tej edycji: spokój, jednomyślność, miła atmosfera i dużo dyplomacji. W skrócie pokazujemy, co działo się 22 maja 2025 r. na XIV sesji – bez zbędnych dłużyzn. Są wystąpienia, są głosowania, są podziękowania. Wszystko uporządkowane i przewidywalne, jak…

  • Wrześniowe dary lasu

    Małymi krokami zbliża się jesień. Widzimy ją w mieście, kiedy spojrzymy w górę, po brązowych, żółtych i czerwonych liściach drzew. Możemy ją też zobaczyć i usłyszeć pod stopami, szeleszczące liście pokrywają chodniki i ścieżki. W lesie nie jest inaczej, teraz kiedy lato zbliża się ku końcowi, możemy zobaczyć i usłyszeć pierwsze oznaki jesieni. To nie…