Ostatnie
dramatyczne doniesienia z Amazonii na nowo ożywiły palący problem dewastacji
środowiska i – co za tym idzie – zmian klimatycznych. Wszelkie media
prześcigają się w publikowaniu coraz bardziej wstrząsających obrazów,
dokumentujących skalę zniszczeń, będących konsekwencją egzystencji naszego
gatunku.
Coraz więcej osób deklaruje chęć zmiany
swoich przyzwyczajeń tak, aby choćby częściowo zmniejszyć presję wywieraną na
naszą planetę. Na nasz dom. Pojawiają się coraz to nowe ruchy i inicjatywy,
zmierzające do zmniejszenia produkcji śmieci, opracowuje się nowe technologie
zmierzające do jeszcze bardziej efektywnego przetwarzania śmieci i oszczędnego
wykorzystania zasobów. Pisząc to, siedzę w pracy. Pracuję w niewielkiej, ale
bardzo prężnie działającej firmie z branży reklamowej i poligraficznej. Moja
firma codziennie (!) produkuje kilkanaście – kilkadziesiąt kilogramów śmieci. W
większości tworzyw sztucznych, głównie PCV i PMMA w postaci ścinków folii i
płyt. Do tego powlekany silikonem papier, trochę metalu, klejów i tym podobnych
historii. Produkuje to wszystko, bo działa. Normalnie pracuje. Normalnie.
Siedzę przy komputerze, jest dość ciepło, więc piję wodę. Z plastikowej butelki. Koledzy co chwilę wychodzą do pobliskiego sieciowego sklepiku z płazem w logotypie, skąd wracają z gotowym, wysokoprzetworzonym jedzeniem. Oczywiście w plastikowych opakowaniach. Wygoda. Komfort. Bezpieczeństwo. Lenistwo… Patrzę na to i myślę sobie, że jest już za późno. Po prostu. Zabrnęliśmy za daleko. Jako gatunek, przekroczyliśmy granicę – żeby posłużyć się astronomiczną analogią – przekroczyliśmy horyzont zdarzeń. Teraz czeka nas tylko lot ku czarnej dziurze. Jedyne, na co mamy wpływ, to z jaką prędkością będziemy szybować ku zagładzie.
To nie jest kwestia tego, czy chcemy „być świadomi”, czy będziemy ignorantami beztrosko oddającymi się nieskrępowanej konsumpcji – to kwestia tego, że pewne rozwiązania praktycznie stawiają nas w obliczu braku wyboru. Większość produktów jest dostępna tylko i wyłącznie w opakowaniach plastikowych.
Nie mówię tylko o żywności, chociaż ta wiedzie prym (spróbujcie kupić np. tofu w opakowaniu innym niż plastikowe… albo chleb krojony… lub jogurt… wymieniać można do znudzenia). 99,9% produktów chemii gospodarczej jest pakowana w plastik. Podobnie z motoryzacją – sądzę, że co najmniej 40% komponentów samochodu to tworzywa sztuczne. Podobnie elektronika: komputery stacjonarne, tablety, laptopy, smartfony… Plastik, plastik, plastik. A jeszcze są ubrania, sprzęty domowe, gadżety…
Kolejna
kwestia to poziom życia – każdy z nas chciałby mieć wszystko w zasięgu ręki.
Ba! Większość z nas tego oczekuje – warzywa i owoce, również egzotyczne,
dostępne przez cały rok „od ręki”. Podobnie jak mięso i ryby. Kto się tak
naprawdę zastanawia nad pochodzeniem banana kupionego w grudniu w popularnym
markecie na literkę „B”? Idziesz i kupujesz. Proste? Proste! Najlepiej w
atrakcyjnej cenie. Podobnie jak elektronika i ubrania. Przyzwyczailiśmy się, że
dobra konsumpcyjne po prostu są. Wchodzisz do sklepu i masz cały świat w
zasięgu ręki. Tego przecież chcieliśmy. Do tego zmierzaliśmy. Od początków XX
wieku, kiedy to trochę przypadkiem, a trochę z ciekawości zaczęliśmy kreować
„nowy, wspaniały świat”. Teraz tylko odbieramy zapłatę – przecież nie ma nic za
darmo. To kara, jaką sami sobie wymierzyliśmy, naiwnie wierząc we własną
potęgę.
Tak naprawdę to kwestia komfortu. Tego komfort, który tak bardzo lubimy. Jest nas ponad siedem i pół miliarda, a będzie jeszcze więcej. Jeszcze więcej ludzi, którzy chcą żyć zgodnie ze standardem swoich czasów. Mieć wszystko pod ręką. Zawsze. Tak tanio, jak tylko się da. Wszelkie dobra konsumpcyjne, które trzeba wyprodukować. Ta produkcja oznacza wycinanie lasów, drenowanie mórz i oceanów, zatruwanie wody, gleby i powietrza. Gromadzenie śmieci, z którymi nie bardzo jest co zrobić…
Uratowanie naszej planety oznaczałoby konieczność cofnięcia się z poziomem życia do początków XX wieku. Ponad siedem miliardów ludzi musiałoby zrezygnować z komfortu i zacząć żyć tak, jak żyli ich dziadowie – zrezygnować z komfortu… Przecież to jest tak naprawdę niewykonalne.
Dekady rozwoju, badań, wynalazków, łez, poświęceń i wyrzeczeń miałyby iść na darmo?!? Nie ma mowy. Nasz świat umiera i nic tego nie zmieni – sami na to nie pozwolimy. Bo tacy po prostu jesteśmy. Cała historia naszej cywilizacji jest tak naprawdę historią „ulepszeń” poprawiających komfort naszej egzystencji.
Co właściwie rozumie się pod pojęciem „dieta”? Czy jest to ten czas, kiedy należy narzucić sobie restrykcje i ograniczenia jedzeniowe, żeby stracić nadmiar kilogramów? Kiedy trzeba jeść niesmaczne jedzenie i chodzić głodnym? I z utęsknieniem czekać na powrót do swoich ulubionych potraw?
W poświąteczny poniedziałek, 19 kwietnia miało miejsce ciekawe spotkanie. Prezeska nowego Stowarzyszenia Ekipa z Bagien, Marta Wiloch zaprosiła na rozmowę i konsultacje p. dr Iwonę Wagner, ekohydrolożkę z Katedry UNESCO Ekohydrologii i Ekologii Stosowanej, Wydział Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Łódzkiego. Spotkanie odbyło się on-line. Dr Iwona Wagner zajmuje się ekohydrologią terenów miejskich, błękitno-zieloną infrastrukturą,…
Pani Teresa jest lokalną legendą na cmentarzu przy ul. Spokojnej w Ostródzie. Przez trzy długie dekady stanowiła nieodłączny element tego miejsca, oferując znicze i kwiaty, zwłaszcza chryzantemy. To była jej pasja, powołanie i przede wszystkim sposób na utrzymanie się przez tyle lat.
Pani Teresa zawsze sprzedawała swoje kwiaty tuż przy kaplicy. To miejsce stanowiło serce cmentarza, gdzie mogła nawiązywać kontakty z ludźmi, słuchać ich historii i oferować wsparcie w trudnych chwilach żałoby.
Niestety, wczoraj pojawiła się straż miejska z żądaniem, aby Pani Teresa przestała wystawiać swoje kwiaty na zewnątrz budynku i próbowali nałożyć na nią mandat. Pani Teresa stanęła w obronie swojego prawa i nie zgodziła się przyjąć mandatu.
Dziś, nie poddając się, Pani Teresa ponownie wystawiła swoje kwiaty przed budynkiem. Dla niej to sprawa zasady, walka o coś więcej niż tylko handel. To jej sposób na zachowanie pamięci o tych, którzy odeszli, i kontynuację pięknej tradycji, którą przekazywała przez lata.
Ta historia stawia pytanie: czy tak powinno wyglądać zarządzanie miastem? Czy przepisy i regulacje powinny przeważać nad długoletnimi tradycjami i ludzkim współczuciem? Pani Teresa reprezentuje nie tylko siebie, ale także duszę miasta, która traci coś ważnego, gdy traci swoje korzenie i ludzi tak oddanych jak ona.
——————————————————-
RzeczJasna tworzymy z Wami i dla Was!
Jesteśmy też na:
FACEBOOK www.facebook.com/simrzeczjasna
INSTAGRAM www.instagram.com/simrzeczjasna
📧 tv@simrzeczjasna.pl
🌐 www.simrzeczjasna.pl
Możecie też nas wspierać na platformie Patronite www.patronite.pl/RzeczJasna
Za dotychczasowe wsparcie z całego serca dziękujemy ❤🙏
Ile ludzi, tyle pasji, a rozwijać je można nie tylko w dużych miastach! W 30-tysięcznej Ostródzie mieszkają ludzie z pewną wielką pasją, którą chętnie dzielą się z innymi. Kim są ci pozytywnie zakręceni pasjonaci? Pasja do gier planszowych może nie tylko bawić, ale także budować społeczność. Dwie członkinie ostródzkiego Stowarzyszenia GryWam, Ania Kardaś i Ania…
Ostródzkie parkingi mają swoich „cichych lokatorów”. Na pierwszy rzut oka są to zwykłe auta. Z bliska widać jednak zapadnięte opony, matowe szyby, mech na karoserii i pajęczyny zamiast felg. Nikt do nich nie podchodzi, nikt ich nie przestawia. Zajmują miejsce tygodniami, miesiącami, czasem latami. [FOTOGALERIA] Skąd się biorą samochody-widma? Stoją gdzieś na skraju osiedlowego parkingu,…
Niedziela Palmowa nie mogła być bardziej aktywna dla mieszkańców Samborowa w Gminie Ostróda i okolic! III edycja „Biegu w Samo Południe” przyciągnęła blisko 180 pasjonatów biegania, gotowych do pokonywania własnych rekordów i zdobywania nowych wyzwań. To nie tylko sportowe zmagania, ale także wyjątkowe wydarzenie integrujące społeczność lokalną. Podczas zawodów można było również uczestniczyć w Kiermaszu…
Zarządzaj zgodą
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne
Always active
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.