Samotni w Święta

Święta to najtrudniejszy czas dla samotnych. Warto odłożyć na bok oceny i umilić świąteczny czas tym, dla których nie był on dotąd radosny.


Dlaczego to święta Bożego Narodzenia są najtrudniejszym czasem dla osób samotnych?

Przyczyn jest wiele. Pierwsza z nich to tradycja i kultura. Osoby wierzące przeżywają w tym czasie rocznicę narodzin Syna Bożego w ubogiej stajence. To symboliczne narodzenie nadziei, odkupienia win przeszłych i przyszłych, szansa na zbawienie. W warstwie kulturowej, to także okres spotkań z rodziną, którą często widzi się właśnie od święta.

Święta to okres grupowego spędzania czasu – wigilie w szkole, kiermasze, jarmarki, warsztaty z robienia ozdób, w pracy symboliczne spotkania, nagrody. Dzielenie się opłatkiem podczas wigilijnej kolacji, obdarowywanie bliskich prezentami, wspólne śpiewanie kolęd, pieczenie ciast, gotowanie, wyczekiwanie. Nawet ubieranie choinki to czynność wykonywana wspólnie. To wspomnienia z dzieciństwa, które zostają na całe życie.

O świętach nie daje zapomnieć współczesna cywilizacja napędzana przez konsumpcję. To tygodnie reklam, promocji i przekonywania, że to niezwykły, ciepły czas spędzany z najbliższymi. Trudno się od tego odciąć, nie ulec potrzebie bliskości. A co jeśli tej bliskości z jakiegoś powodu nie ma? Różnie układają ludzkie losy – rodzinne waśnie, niewyjaśnione spory. Bywa, że wieloletnia zaciekłość z czasem traci na znaczeniu, jednak wstyd lub zwykła nieumiejętność przyznania się do błędu niweczy szanse na pojednanie. Czasem przyczyną odsuwania się od ludzi jest choroba lub wiek.

„Nie chcę robić kłopotu”

Tak najczęściej starsze samotne osoby tłumaczą, dlaczego nie zwracają się o pomoc i znikają z życia wśród ludzi. Ich historie są różne. Jedni stracili wszystkich bliskich. Inni mogą mieć kłopoty ze zdrowiem utrudniające wychodzenie z domu, wstawanie z łóżka. Jeszcze inni mają rodzinę, ale gdzieś daleko, a w ich wieku trudno jechać przez pół Polski, żeby z kimś pobyć. Zdarza się, że dzieci wyjechały za granicę. Niektóre wpadają tylko na chwilę, zajęte pracą, obowiązkami. Często powodem, dla którego nie proszą o pomoc, jest wstyd, że nie ma przy nich rodziny. Że może nie byli wystarczająco dobrymi rodzicami? Że będą dla innych kłopotem dla innych. Skazani na samotność tracą sens życia.

Zapukaj do samotnych drzwi

W tym radosnym dla wielu osób okresie warto z uważnością przyjrzeć się innym – sąsiadom, rodzinie, znajomym. Przez lata jeździłeś na niedzielny obiadek do babci, może czas się jej odwdzięczyć i przywieźć ją do siebie lub wpaść ze świątecznym posiłkiem? Może zajść z ciastem do samotnej sąsiadki? Poświęcić chwilę, porozmawiać. Wyciągnąć rękę w geście pojednania? Bez oceny. Nie czekać aż symboliczny samotny wędrowiec zapuka do naszych drzwi. Może warto wyjść mu lub jej naprzeciw.

Website |  + posts

Similar Posts

  • Sassenpile – ostatnie ślady pruskiego świata

    Czy wśród zarośniętych wzgórz i leśnych ostępów kryją się jeszcze pozostałości świata, niemal całkowicie wymazanego przez historię? Grodzisko Sassenpile, położone między Zajączkami a Glaznotami, to jeden z ostatnich śladów plemienia Sasinów – Prusów, którzy przez wieki żyli wśród lasów i jezior. Zima to najlepszy czas na odwiedzenie tych miejsc. Tam, gdzie las mówi głosem dawnych…

  • Urząd miasta boi się koronawirusa, zezwala jednak na oblegane imprezy

    Po lekkiej „odwilży”, znowu wprowadzono ograniczenia w pracy Urzędu Miejskiego w Ostródzie. Ponownie petenci mogą wchodzić do poszczególnych wydziałów tylko pojedynczo i to tylko w pilnych sprawach. Powodem jest nawrót rozprzestrzeniania się koronawirusa w Ostródzie. Wirus nie przeszkodził jednak w zorganizowaniu plenerowej imprezy. Przed ostródzkim Urzędem Miasta znowu pojawiły się kolejki interesantów. Od poniedziałku 6…

  • II Powiatowy Obóz MDP w Ostródzie: Pasja, Hobby czy Powołanie?

    II Powiatowy Obóz Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych już prawie za nami! W przedostatnim tygodniu sierpnia Ostróda i okolice gościły ponad 190 młodych strażaków, którzy w Ośrodku Salezjańskim na Kaczorach oraz w Jednostce PSP w Ostródzie, szlifowali swoje umiejętności. Podczas trwania obozu uczestnicy brali udział w żywiołowych treningach i szkoleniach gaśniczo-pożarniczych, zdobywając cenne doświadczenie pod czujnym okiem…

  • Jak myśleć w czasach epidemii, żeby przeżyć i nie zwariować?

    Kiedy pojawiały się pierwsze doniesienia o epidemii w Chinach, byłem wyjątkowo spokojny. Uznając, że skończy się jak w przypadku SARS i MERS (wówczas nawet nie znałem tych nazw). W każdym razie z dala od nas, jako egzotyczna ciekawostka. Kiedy wirus trafił do Europy, przyjąłem bezpieczną „hipotezę o grypie”, na którą w Europie ciągle umierają tysiące….

  • Jak żyć społecznie?

    Jak żyć społecznie? – to pytanie wisi nad miastem Ostróda jak klątwa. Czy da się ją odczarować? Choć to chyba temat dla socjologa, spróbuję się dokopać fundamentów – wszak jestem budowlańcem – nie archeologiem, ale co tam! Łopata w dłoń i do roboty. Wychowałem się w tyglu różnych osobowości z różnych narodowości pozostających ZAWSZE wspólnym…

  • Organizujmy się!

    Już w piątek, 19 marca dołącz do mieszkańców, którzy potrafią się zorganizować, żeby osiągać własne cele! Zapraszamy na wyjątkowe wydarzenie on-line. Co zrobić, by nasze osiedla i ulice stały się lepszymi miejscami do życia? Jak skutecznie dokonywać zmian w najbliższym otoczeniu? Jaką siłę mają dobrze zorganizowani sąsiedzi? I czy naprawdę osiedla mogą zarządzać się same? Jeśli masz pomysły…