Prosta prawda o jedzeniu.

Nie lubimy wprowadzać w życiu rewolucyjnych zmian. Nasze przyzwyczajenia żywieniowe są bardzo silne i utrwalone często w dzieciństwie. Mimo najlepszych chęci i silnych postanowień, trudne reżimy dietetyczne idą w kąt, a frustracja rośnie. Dlatego w tym mini cyklu nie proponuję zmian wywrotowych!

Proponuję upraszczanie zasad żywienia. Ustaliliśmy, że : 1. Potrzebujemy 5 porcji warzyw i owoców dziennie. Teraz pytanie: Co jeść poza tymi zieleninami? 
To jest temat ocean, właściwie nie do wyczerpania w takim tam małym artykule. Ilu ludzi, tyle różnych upodobań i różnych potrzeb. Jeśli nie wiesz, czym się kierować przy wyborze, przy zakupach i nie masz ochoty, żeby dietetyk czy inny fachowiec od żywienia zaglądał Ci do talerza i liczył, co wkładasz do ust, przyjmij zasadę nr 2 : BY JEŚĆ PRODUKTY JAK NAJMNIEJ PRZETWORZONE.

Przy czym nie namawiam nikogo, by jeść wyłącznie surowe marchewki,sałaty, kapusty, buraki, bakłażany, cukinie, kabaczki, pomidory, papryki, ogórki, cebule, selery i pietruszki (te ostatnie to tak po bogatości będzie ☺ ), cieciorki i soczewicę. Chodzi o to, by wybierać produkty jak najmniej przetworzone przez producenta, takie, gdzie spis nie przypomina tablicy Mendelejewa, a ilość składników jest jak najkrótsza.

Popatrz czasem na skład chleba, który kupujesz przecież codziennie. Chleb powinien składać się z mąki, drożdży/zakwasu, ewentualnie dodanych ziaren i soli.  Jeśli składników jest więcej, warto zastanowić się co to jest i czy na pewno chcesz to zjeść ! Wszelkie słody, syrop glukozowo-fruktozowy i inne syropy, zaciemniacze (fajna nazwa, swoją drogą), substancje konserwujące, regulatory czegokolwiek lepiej niech wzbudzą Twoje zastanowienie!

Wędliny? Często kupujesz, prawda? Popatrz z czego się składa ta ulubiona. Przeczytaj, czy składa się z mięsa, przypraw i np. aceroli, czy też mięso to jedynie połowa jej składu, a poza tym zjadasz: białko sojowe (nic nie mamy soi do zarzucenia, ale nie jest szynką, którą planujesz zjeść, poza tym niektórzy są uczuleni), fosforany, azotany, błonnik np. bambusowy (błonnik jest ważny w diecie, ale jaka jego rola w wędlinach, czyżby miał trzymać wodę?), skrobia ziemniaczana, stabilizatory i zagęstniki (żeby woda nie wyciekła?), konserwanty… Nie jestem chemikiem, jeśli Ty też nie, to z trudem przeczytasz nazwy niektórych składników.

Decyzja należy do Ciebie. Wybieraj świadomie ☺  

Wiem, że łatwo, tanio i szybko jest wygodnym podejściem, ale jak powiedział ktoś mądrzejszy niż ja, jesteśmy tym, co jemy. Nie chcesz być przecież łatwa/y, tani/a i szybka/i.
Nie ma rady, trzeba czytać skład na opakowaniu.


P.S. A jeśli nadal nie wiesz co wybierać w sklepie pełnym rozmaitości – zawsze możesz poczytać o tym więcej w internecie lub po prostu skorzystać z porad dietetyka .


Website |  + posts

Similar Posts

  • Miasto zielone?

    W rozmowach ze znajomymi i mniej znajomymi mieszkańcami Ostródy przewija się wątek ilości drzew w naszym mieście. Drzew wycinanych i drzew sadzonych. Temat szczególnie palący i to dosłownie staje się latem, gdy na rozgrzanych słońcem betonowych kostkach trudno jest wytrzymać, gdy szukamy chociaż kawałka cienia by zaparkować w nim samochód. Jest wielu mieszkańców, którzy przemykając…

  • Ja, prowincjusz

    Za minionymi latami, miesiącami i dniami była sobie szkoła, a w tej szkole…  nowy rocznik tysiąc dziewięćset pięćdziesiąty któryś rozpoczynał edukację. Na prośbę pani, dzieci po kolei przedstawiały się wzajemnie. – Jak się nazywasz? – zwraca się do dziewczynki w granatowym fartuszku. – Ela Kowalczyk, proszę pani.– Dziękuję, a ty? – wskazuje głową następną osobę….

  • Wszystko zaczyna się od kropki

    Kiedy Kalendarz Świąt Nietypowych przypomniał mi , że niedługo Dzień Kropki ucieszyłam się. Dlaczego? W założeniu to dzień, kiedy szczególną uwagę zwraca się na budzenie kreatywności, pomysłowości, niesztampowego myślenia w edukacji. Po przeczytaniu opowiadania, które dało początek całej kropkowej historii uważam, że jest to też dzień, który przypomina o potrzebie docenienia nawet małych działań. Wszystko…

  • Zaglądam Europejczykom w śmietniki.

    Przeglądu, jak sobie ze śmieciami radzą mieszkańcy krajów bardziej w temacie zaawansowanych, ciąg dalszy. Szkocja. Mamy  tam rodziny i znajomych. Właściwie do tej pory nie zastanawiałam się, jak oni sobie radzą ze zwałami śmieci, jakie „produkują” tak samo, jak wszystkie kraje rozwinięte. Do morza przecież nie wyrzucają. Morze mają czyste, sama widziałam. I ładne muszle…

  • Nikt nic nie wie. Czyli zbliża się nowy rok szkolny

    Do napisania tego artykuły skłoniła mnie chęć pozyskania wiedzy. Nie tej tajemnej jak zamienić ołów w złoto, ale takiej zwykłej, przyziemnej. Chodziło mi o wiedzę na temat ewentualnego powrotu uczniów do szkół. Zacząłem więc wertować internetowe strony, czytać propozycje Ministerstwa Edukacji, słuchać telewizyjnych i radiowych wypowiedzi posłów i urzędników państwowych. Okazuje się, że odpowiedź na…