Żeby stanąć na własnych NOGACH – historia niezwykłej pani Ani. Pomóżmy

Ania – pełna życia kobieta w wieku niespełna 50 lat, nagle znalazła się w najtrudniejszym boju swojego życia.

17 listopada 2021 roku bardzo źle się poczuła i trafiła natychmiast do szpitala. Diagnoza: WYLEW. Ta wiadomość wstrząsnęła nie tylko nią, ale także całym jej bliskim środowiskiem.

Ania to niezwykle kochająca żona i matka dwójki dzieci. Jej życie toczyło się spokojnie do momentu, gdy pojawiły się pierwsze objawy choroby. Wspólnie z mężem – niezwykłym panem Adamem, postanowili stanąć do walki. Adam – oddany mąż i ojciec, nie zastanawiał się ani chwili, aby wesprzeć swoją ukochaną żonę w tym trudnym czasie.

Cała rodzina Ani stanęła razem, gotowa wesprzeć ją w każdy możliwy sposób. Codziennie razem pokonywali przeciwności, a Adam nie opuszczał ani na chwilę swojej chorej żony. Był jej głównym oparciem, towarzyszem wizyt u lekarza, wsparciem psychicznym i duchowym.

Niestety, koszty leczenia są ogromne, a rodzina Ani wyczerpuje swoje zasoby finansowe, próbując zapewnić jej najlepszą opiekę medyczną. Zwracają się z gorącą prośbą o pomoc od ludzi dobrej woli, którzy mogą przyczynić się do zbiórki na leczenie Ani. Szczególnie kosztownej rehabilitacji, by pani Ania mogła stanąć na własnych nogach.

Każdy dar serca będzie ogromnie ceniony i pomoże Ani w dalszej walce. Wszystkie środki zebrane dzięki zbiórce zostaną przeznaczone na koszty leczenia, rehabilitacji oraz inne potrzebne procedury medyczne.

Jeśli czujesz, że chcesz pomóc Ani i jej rodzinie w tej trudnej sytuacji, prosimy o wsparcie finansowe. Każda kwota ma znaczenie, a wspólna solidarność może zdziałać cuda.

Link do zbiórki: [https://www.siepomaga.pl/zakrzewska-anna]

Zbiórka trwa tylko do 17 listopada 2023!

Dziękujemy z góry za wszelkie wsparcie. Niech dobroć ludzka pomaga Ani w zwycięstwie nad chorobą i powrocie do zdrowia.

Mam nadzieję, że ta historia zainspiruje ludzi do wsparcia Ani i jej rodziny w walce z chorobą.
Ps. Zaopatrzcie się w chusteczki, bo takiej determinacji i miłości nie zobaczycie nigdzie indziej.


——————————————————
RzeczJasna tworzymy z Wami i dla Was!
Jesteśmy też na:
FACEBOOK www.facebook.com/simrzeczjasna
INSTAGRAM www.instagram.com/simrzeczjasna
📧 tv@simrzeczjasna.pl
🌐 www.simrzeczjasna.pl
Możecie też nas wspierać na platformie Patronite www.patronite.pl/RzeczJasna
Za dotychczasowe wsparcie z całego serca dziękujemy ❤🙏

Website |  + posts

Similar Posts

  • | |

    Szkoła dobrych relacji – wykład szkoleniowy Natalii Boszczyk w Ostródzie

    17 stycznia w auli Liceum Ogólnokształcącego Nr I im. Jana Bażyńskiego odbył się inspirujący wykład szkoleniowy „Szkoła Dobrych Relacji”. Spotkanie było dedykowane nauczycielom oraz rodzicom, którym zależy na jakości edukacji i relacji z uczniami. Wykład poprowadziła Natalia Boszczyk, polonistka, psycholog oraz specjalistka od relacji w szkole. Jest ona również autorką bloga „Szkoła dobrej relacji”, na…

  • Czas na zupę!

    Z początkiem września zelżały upały. Trochę spadła chęć na lekkie sałatki, zimne jogurty i lody. Pojawia się zapotrzebowanie na herbatę. Ciepłą, nie mrożoną 😉 Już nie czeka się, aż przygotowane jedzenie wystygnie by w ogóle mieć ochotę je zjeść. Czyli nadszedł czas zup! Teraz pojawia się chęć na zjedzenie czegoś ciepłego i może bardziej treściwego….

  • Zakazane kwiaty, czyli kto i dlaczego nie pozwala sprzedawać pani Teresie chryzantem na cmentarzu?

    Pani Teresa jest lokalną legendą na cmentarzu przy ul. Spokojnej w Ostródzie. Przez trzy długie dekady stanowiła nieodłączny element tego miejsca, oferując znicze i kwiaty, zwłaszcza chryzantemy. To była jej pasja, powołanie i przede wszystkim sposób na utrzymanie się przez tyle lat.

    Pani Teresa zawsze sprzedawała swoje kwiaty tuż przy kaplicy. To miejsce stanowiło serce cmentarza, gdzie mogła nawiązywać kontakty z ludźmi, słuchać ich historii i oferować wsparcie w trudnych chwilach żałoby.

    Niestety, wczoraj pojawiła się straż miejska z żądaniem, aby Pani Teresa przestała wystawiać swoje kwiaty na zewnątrz budynku i próbowali nałożyć na nią mandat. Pani Teresa stanęła w obronie swojego prawa i nie zgodziła się przyjąć mandatu.

    Dziś, nie poddając się, Pani Teresa ponownie wystawiła swoje kwiaty przed budynkiem. Dla niej to sprawa zasady, walka o coś więcej niż tylko handel. To jej sposób na zachowanie pamięci o tych, którzy odeszli, i kontynuację pięknej tradycji, którą przekazywała przez lata.

    Ta historia stawia pytanie: czy tak powinno wyglądać zarządzanie miastem? Czy przepisy i regulacje powinny przeważać nad długoletnimi tradycjami i ludzkim współczuciem? Pani Teresa reprezentuje nie tylko siebie, ale także duszę miasta, która traci coś ważnego, gdy traci swoje korzenie i ludzi tak oddanych jak ona.
    ——————————————————-
    RzeczJasna tworzymy z Wami i dla Was!
    Jesteśmy też na:
    FACEBOOK www.facebook.com/simrzeczjasna
    INSTAGRAM www.instagram.com/simrzeczjasna
    📧 tv@simrzeczjasna.pl
    🌐 www.simrzeczjasna.pl
    Możecie też nas wspierać na platformie Patronite www.patronite.pl/RzeczJasna
    Za dotychczasowe wsparcie z całego serca dziękujemy ❤🙏

  • Jesień życia. Wyobrażenia vs. rzeczywistość

    Czy wyobrażaliście sobie kiedyś, jak będzie wyglądała Wasza jesień życia?
    Możliwe, że tak, jednakże często unika się tak odległego tematu.
    Ja nigdy wcześniej nie zastanawiałam się nad tym zbyt długo, bo pochłaniało mnie życie „tu i teraz”. Moje myślenie było mniej więcej takie: „Starości nie trzeba ograniczać, zamykać w czterech ścianach mieszkania, odcinać od świata i ludzi. Można robić wiele rzeczy! Jest przecież wielu aktywnych seniorów, którzy należą do Uniwersytetu Trzeciego Wieku, korzystają z Karty Seniora, podróżują i rozwijają swoje pasje np. w Klubach Seniora. Fajnie. Nie będzie źle!”

  • Jak myśleć w czasach epidemii, żeby przeżyć i nie zwariować?

    Kiedy pojawiały się pierwsze doniesienia o epidemii w Chinach, byłem wyjątkowo spokojny. Uznając, że skończy się jak w przypadku SARS i MERS (wówczas nawet nie znałem tych nazw). W każdym razie z dala od nas, jako egzotyczna ciekawostka. Kiedy wirus trafił do Europy, przyjąłem bezpieczną „hipotezę o grypie”, na którą w Europie ciągle umierają tysiące….

  • Gdy zjada Cię stres, Ty zjedz..

    Prawie wszyscy odczuwamy czasem silny stres, To naturalna życiowa sytuacja. Jednak, kiedy pozostajemy w napięciu i stresie dłużej, zaczynają się problemy. Tak właśnie dzieje się teraz. Dodatkowo organizmy mamy trochę osłabione wczesną wiosną i długim czasem pandemii. Jak wesprzeć swój system nerwowy w najprostszy sposób, zwykłym jedzeniem? Pierwsza myśl to dostarczyć organizmowi magnezu. Ten pierwiastek…