Sassenpile – ostatnie ślady pruskiego świata

Czy wśród zarośniętych wzgórz i leśnych ostępów kryją się jeszcze pozostałości świata, niemal całkowicie wymazanego przez historię? Grodzisko Sassenpile, położone między Zajączkami a Glaznotami, to jeden z ostatnich śladów plemienia Sasinów – Prusów, którzy przez wieki żyli wśród lasów i jezior. Zima to najlepszy czas na odwiedzenie tych miejsc.

Tam, gdzie las mówi głosem dawnych plemion

Zima odsłania więcej niż jakakolwiek inna pora roku. Pozwala dostrzec to, co przez większość miesięcy kryje się w zielonej gęstwinie. Dawne grodziska Prusów, ciche wzgórza, które kiedyś tętniły życiem. Tak jest z Sassenpile, grodziskiem położonym między Zajączkami a Glaznotami (mapa).

To jedno z ostatnich miejsc, gdzie można poczuć ducha Sasinów – pruskiego plemienia, które zamieszkiwało te ziemie. W ich języku słowo sasins oznaczało zająca. Być może nie bez powodu – zając to symbol sprytu i szybkich ucieczek. A ich życie było ciągłą walką o przetrwanie, nie tylko wśród puszczy i mokradeł, ale i wobec nieustannych ataków.

Sasinowie, żyjąc przy granicach wczesnego państwa Piastów, szybko odczuli skutki jego ekspansji. Już Bolesław Chrobry próbował podporządkować sobie te tereny, jednak szybko zdał sobie sprawę, jak trudne byłoby trwałe ujarzmienie Prusów.

Najazdy, grabienie osad i branie ludności w niewolę były jedynie taktycznymi działaniami. Prawdziwym celem Chrobrego było zmuszenie Prusów do uznania jego zwierzchnictwa. Chciał narzucić im zależność polityczną. Jednak struktura społeczna Prusów, oparta na powiązaniach rodowych oraz braku scentralizowanej władzy, uniemożliwiała zawieranie jakichś szerszych i trwałych politycznych porozumień. Aby utrzymać kontrolę nad tym regionem, konieczne byłoby nieustanne stacjonowanie wojsk. Władca musiałby stworzyć lokalną administrację. Jednak na to nie mógł sobie pozwolić.

Podział ziem Prusów. Źródło: Łucja Okulicz-Kozaryn Życie codzienne Prusów i Jaćwięgów w wiekach średnich

Gdy militarne najazdy zawiodły, rozpoczęto chrystianizację Prusów w celu ich kulturowej asymilacji i stopniowego zbliżenia do Polski. Jednak wysiłki te, mimo wsparcia i finansowania przez Chrobrego, zakończyły się fiaskiem. Zamiast pokojowego przyjęcia nowej wiary, Prusowie poczuli się zagrożeni. Ze swych puszcz i mokradeł rozpoczęli akcje odwetowe przeciw Polakom. To oczywiście pociągało za sobą zniszczenia i straty dla obu stron. Doprowadziło to do konfliktu, który z różnym natężeniem trwał aż do XIII wieku. Wówczas pojawiło się nowe zagrożenie – Krzyżacy.

Kraina Sasinów – leśna forteca

Ziemie Sasinów były krainą lasów i wody. Nie było tu wielkich miast ani szerokich traktów. Jedynie gęste puszcze, jeziora i mokradła, wśród których kryły się ich osady i pola uprawne. Prusowie wykorzystywali bogactwa lasu, zakładali barcie, wypasali zwierzęta i gromadzili zapasy na surowe zimy.

Ich wierzenia opierały się na kulcie przyrody. Wierzono, że każde drzewo mogło być miejscem przebywania duszy zmarłego przodka, bóstwa-opiekuna. A nawet siedzibą duszy człowieka, który dopiero miał się narodzić. Zapewne życiowa konieczność kazała z czasem wprowadzić pewne modyfikacje do wierzeń Prusów i wyróżnić nietykalne święte gaje. Drzewa poza gajem były wtedy w zasadzie wolne od duchów, choć pewności w tym względzie tak do końca nie było.

Potencjalnym miejscem kultu Sasinów mógł być teren późniejszego klasztoru w Łąkach Bratiańskich koło Nowego Miasta Lubawskiego. Innym miejscem kultu mógł być kościół pielgrzymkowy w Lipach koło Lubawy. Kościół ten poświęcono Pergubrii – bogini urodzaju, której zwierzęcym towarzyszem był zając. W Prątnicy, 13 km od Sassenpile, w ścianę kościoła wmurowano tajemniczą kamienną „babę”, będącą prawdopodobnie śladem dawnych wierzeń.

Majdan i wały ziemne Sassenpile

Sassenpile – warownia na skraju świata

Ślady dawnych mieszkańców czasem przetrwały w nazwach miejscowości. W całym regionie wiele nazw kończy się na -ławki, co wywodzi się od pruskiego lauks (pole, najmniejsza jednostka osadnicza Prusów). Po drewnianych budowlach Prusów zostały jedynie archeologiczne ślady. Grodziska, które pełniły rolę warowni, strażnicy i schronienia w chwilach zagrożenia, są wciąż widoczne. Takim miejscem jest Sassenpile.

Badania archeologiczne wykazały, że grodzisko miało pierścieniową formę z centralnym majdanem. Potężne wały i fosy wznosiły się stromo ponad doliną rzeki Gizeli, czyniąc z Sassenpile prawdziwą twierdzę.

O grodzisku pisano już na początku XX wieku. W archiwach Prussia Museum w Królewcu zachowała się korespondencja archeologa Adalberta Bezzenbergera, który w latach 1906–1907 apelował o jego ochronę. Już wtedy utożsamiano je ze stołecznym grodem plemienia Sasinów.

Sassenpile nie było jedyną warownią Sasinów. Ich grodziska można odnaleźć również m.in. w Grabinie oraz między Morlinami a Ornowem. Dla ciekawych – pod artykułem wrzucamy link do obszernego katalogu pruskich grodzisk w naszym regionie.

Mapa podziału Ziemi Sasinów w latach 20. XIV wieku (E. Schnippel, Siedlungsgeographie des Osterrodischen
Gebietes [w:] Altpreussische Forschungen, Heft 5/1928) źródło: Wzgórza Dylewskie Geologia Krajobraz Antropologia przestrzeni

Zderzenie światów – ostatnie dni Sasinów

XIII wiek przyniósł zagładę Sasinów. Po najazdach polskich książąt dzielnicowych pojawiła się armia Zakonu Krzyżackiego. Prusowie walczyli, uciekali, podnosili broń w kolejnych powstaniach – ale przeciwko Krzyżakom nie mieli szans. Byli mistrzami zasadzek i myślistwa, lecz nie budowali kamiennych zamków ani nie znali machin oblężniczych.

Z czasem ślad po Sasinach zanika. Ich grodziska zarosły lasem, a święte gaje zostały wycięte. XIV wiek przyniósł masową wycinkę puszcz pod osadnictwo krzyżackie i początek wielkich nadań ziemi. Ich potomkowie rozproszyli się lub wtopili w nowe struktury społeczne, zatracając swą odrębność.

Ale czy ich historia powinna zostać zapomniana?

Dziś grodziska, gdzie biło serce dawnych Prusów, stoją opuszczone i zapomniane. Może tej zimy warto wybrać się na Sassenpile i wsłuchać się w to, co las chce nam opowiedzieć?

Ślady współczesnych użytkowników grodziska Sassenpile 🙂

Historia Sasinów jest dość tajemnicza i zachowało się o nich niewiele informacji. Tylko czasem można napotkać jej ślady w historycznych dokumentach (źródło:Wzgórza Dylewskie Geologia Krajobraz Antropologia przestrzeni D.Gałązka; W.Skrobot, A.Szarzyńska, Olsztyn 2015)

  • 1257 – ugoda księcia Kazimierza łęczycko-kujawskiego z Krzyżakami, na mocy której książę zrzekł się praw do Ziemi Sasińskiej; nie było to równoznaczne z opanowaniem Sasinii przez Krzyżaków (dokument ten jest najstarszą znaną wzmianką o Sasinii);
  • 1263 – porozumienie Krzyżaków z biskupem chełmińskim Heidenrykiem w sprawie podziału Sasinii: 2/3 dla Zakonu, 1/3 dla biskupstwa; trwało II powstanie pruskie, Sasinia nie była jeszcze podbita; trzecim pretendentem do zwierzchnictwa nad Sasinią był książę Kazimierz łęczycko-kujawski;
  • 1263 – zwycięska bitwa plemion sprzymierzonych w Fijewie pod Lubawą pod wodzą Herkusa Monte w starciu z wojskami krzyżackimi dowodzonymi przez mistrza krajowego Helmericha von Rechenberg zginęło 40 rycerzy krzyżackich i mistrz krajowy; prawdopodobnie w tej bitwie Sasini wspierali Herkusa;
  • 1267 – ugoda Przemysła Ottokara II z Krzyżakami, na mocy której między innymi Sasinia (Soysim) miała być poddana zwierzchnictwu Zakonu po stłumieniu apostazji II powstania pruskiego; Sasinia ciągle nie była jeszcze podbita;
  • 1268–1273 – w tym okresie nastąpiła najprawdopodobniej tzw. depopulacja, czyli wyludnienie Sasini i Galindii;
  • lata 20. XIV w. – rozpoczęcie karczowania puszcz Ziemi Sasińskiej pod osadnictwo krzyżackie, początek wielkich nadań w Ziemi Sasinów.

Bibliografia

Okulicz-Kozaryn, Ł. (1983). Życie codzienne Prusów i Jaćwięgów w wiekach średnich (IX-XIII w.).

Wzgórza Dylewskie Geologia Krajobraz Antropologia przestrzeni Dariusz Gałązka; Wiesław Skrobot, Alicja Szarzyńska, Olsztyn 2015

Grodziska Warmii i Mazur (str. 437). http://grodziska-warmia-mazury.pl/assets/pdf/katalog2.pdf

Piotr z Dusburga (1326). Kronika ziemi pruskiej https://www.przewodnikgdanski.pl/2014/wp-content/uploads/2014/01/Piotr-z-Dusburga-Kronika-Ziemi-Pruskiej.pdf

Kinga Wiśniewska
+ posts

Prezeska Stowarzyszenia Inicjatyw Możliwych RzeczJasna w Ostródzie.

Similar Posts

  • Jeżobzdury do obalenia, czyli fakty i mity o hibernacji jeży

    Zbliża się listopad, czyli czas, kiedy jeże zaczynają zapadać w zimowy sen. Wraz z chłodniejszymi dniami pojawiają się jednak też internetowe bzdury. Wpisy w mediach społecznościowych o tym, że jeże nagle zasypiają na trawnikach, chodnikach czy jezdniach. A przecież te niewielkie ssaki od wieków wypracowały sposoby na bezpieczne przetrwanie zimy. Dowiedz się, jak wygląda ich…

  • 30 lat partnerstwa; Osterode Am Harz oczami młodego radnego

    Współpraca między Osterode am Harz a Osterode Am Drwęca trwa już 30 lat. Całkiem niedawno gościliśmy delegację zza zachodniej granicy u nas. Tym razem, radni Rady Miejskiej w Ostródzie i Burmistrz Miasta pojechaliśmy z rewizytą. Miałem zaszczyt być częścią reprezentacji naszego miasta. Całkiem sporo rzeczy mnie tam zdziwiło, bo, co ważne, w Niemczech byłem dopiero…

  • Po co nam polityka?

    Ostatnio zostaliśmy zaatakowani w mediach społecznościowych, że (i tu cytat) „robimy politykę”. Pretekstem była rzeczowa i merytoryczna analiza dotycząca sytuacji odpadów komunalnych w naszym mieście. Krytyka niektórych poczynań burmistrza została odczytana jako (i znowu cytat) „mieszanie się w politykę”. Kiedy burmistrz wydaje emocjonalne oświadczenie na Facebooku, sugerujące, że tylko on dba o interes mieszkańców, a…

  • II GRAND PRIX POLSKI Juniorów w Tenisie Stołowym. OSTRÓDA 2-4.12.2022

    Mają po kilkanaście lat i już za sobą wiele lat intensywnych treningów. Ponad 250 zawodników i zawodniczek gościło w Ostródzie na 🏓Grand Prix Polski Juniorów w Tenisie Stołowym🏓
    To najlepsi juniorzy w naszym kraju‼ Być może kiedyś będziemy im kibicować na Mistrzostwach Świata lub na Olimpiadzie. A teraz emocjami młodych zawodników i zawodniczek przepełniona był Hala Ostródzkie Centrum Sportu i Rekreacji.
    Świetnej imprezy gratulujemy Tomkowi Krzeszewskiemu i Energa-Morliny Ostróda!
    ——————————
    Podobają Ci się nasze filmy? Możesz nas wspierać na platformie Patronite www.patronite.pl/RzeczJasna
    Za dotychczasowe wsparcie z całego serca dziękujemy
    Jesteśmy też na:
    FACEBOOKUE www.facebooke.com/simrzeczjasna
    INSTAGRAM www.instagram.com/simrzeczjasna
    tv@simrzeczjasna.pl
    www.simrzeczjasna.pl

  • Gitarowy Rekord w ostródzkim „Bażyniaku”

    Boom! Czy słyszeliście już o wydarzeniu, które miało miejsce w Liceum Ogólnokształcącym nr I im. Jana Bażyńskiego w Ostródzie? 11. kwietnia był dniem, kiedy szkoła ta weszła do historii, bijąc swój własny gitarowy rekord! Aż 31 gitar zagrało jednocześnie piosenkę „Moja i Twoja nadzieja” zespołu Hey i Kasi Nosowskiej, by dodać jeszcze więcej energii temu…