ŚWIAT PGR NA WARMII I MAZURACH. Pan Jerzy: Zbieranie ziół, brak pracy i piętno PGR-u

W kolejnym odcinku cyklu „Świat PGR” Pan Jerzy opowiada o ciężkiej pracy na roli, codzienności w PGR-ze oraz o dramatycznym czasie po jego likwidacji.

Pan Jerzy ma 73 lata, a większość swojego życia zawodowego spędził za kierownicą ciągnika w państwowym gospodarstwie rolnym. Przez lata pracował jako traktorzysta – orał pola, woził zboże, obornik i materiały budowlane, nierzadko spędzając w kabinie po 15-18 godzin na dobę.

Z ciepłem wspomina jaśniejsze strony tamtych lat: wspólne wyjazdy nad morze, dożynki czy spotkania mieszkańców w lokalnym klubie. Najbardziej poruszającym momentem rozmowy są wspomnienia z okresu po likwidacji gospodarstwa. Gdy z dnia na dzień ludzie zostali bez pracy i środków do życia. Jedynym ratunkiem dla rodziny okazało się zbieranie ziół dla przyjezdnego zielarza. Za ciężkie worki mleczu i pokrzyw Pan Jerzy zdobywał skromne pieniądze na przeżycie. Po latach udało mu się znaleźć pracę przy układaniu kostki brukowej, jednak trudne doświadczenia transformacji i poczucie wykluczenia pozostały w pamięci.

Za projektem stoją przede wszystkim ludzie, ich wspomnienia i osobiste historie

Nasz dziennikarz Jakub Czubak odwiedza kolejne miejscowości regionu, gdzie spotyka się z byłymi pracownikami i mieszkańcami PGR-ów. Rozmowy odbywają się w ich domach, przy wspólnym stole, w atmosferze sprzyjającej spokojnym i szczerym wspomnieniom. Dzięki tym spotkaniom poznajemy codzienność, doświadczenia i losy ludzi, których życie przez wiele lat było związane z funkcjonowaniem Państwowych Gospodarstw Rolnych.

Docieramy do kolejnych miejscowości: Ostrowina, Szyldaka, Bałcyn i okolicznych wsi. Dokumentujemy wspomnienia oraz historie mieszkańców regionu, ponieważ zależy nam na zachowaniu tego wyjątkowego fragmentu lokalnej historii, zanim bezpowrotnie odejdą jej świadkowie.

RzeczJasna
Website |  + posts

Similar Posts