|

Punkowe Przedwiośnie w Ostródzie. Koncert KMKZ + HAŃBA!

W ramach czwartej edycji „Muzycznego Przedwiośnia w Ostródzie” usłyszeliśmy ostre punkrockowe brzmienia, które na długo pozostaną w pamięci uczestników.

Piątkowy wieczór w ostródzkim amfiteatrze rozpoczął się koncertem zespołu KMKZ, który porwał publiczność swoją energią i charyzmą. Po krótkiej przerwie na scenie pojawiła się HAŃBA!, zespół łączący punkowe rytmy z tradycyjnymi folkowymi melodiami, tworząc niepowtarzalną atmosferę. Wydarzenie przyciągnęło zarówno młodszych, jak i starszych miłośników muzyki, którzy wspólnie bawili się i śpiewali, tworząc niezapomniane wspomnienia. O swoich wrażeniach z koncertu opowiadają Lena Sudwoj oraz Filip Kaszlejew z Młodzieżowej Redakcji RzeczJasna.

Lena Sudwoj:

Piątkowy koncert zespołów KMKZ i HAŃBA! w Ostródzie były wydarzeniem, które na pewno długo zostanie w mojej pamięci. Lubię muzykę punkową, zespół kmkz znałam już wcześniej, a koncert i tak przewyższył moje najśmielsze oczekiwania. Pogo pod sceną rozkręciło się błyskawicznie i sama brałam w nim udział, można było poskakać, pokrzyczeć i atmosfera była niepowtarzalna. Z koncertu kmkz wyszłam z koszulką zespołu, i na pewno wydarzenie na długo zostanie w mojej pamięci. Po krótkiej przerwie na scenie pojawiła się hańba!. Nie byłam wcześniej zaznajomiona z zespołem i bardzo pozytywnie się zaskoczyłam. Ich połączenie punkowego i tradycyjnego brzmienia akordeonu, banjo i klarnetu było niezwykle oryginalne i świeże. To, jak muzycy przeplatali folkowe melodie z ostrymi, punkowymi rytmami, stworzyło niesamowitą atmosferę. Sam koncept zespołu na tworzenie piosenek na podstawie wierszy z 20-lecia międzywojennego bardzo mi się spodobał i wcześniej się z niczym takim nie spotkałam. Publiczność reagowała żywiołowo – od pogo pod sceną, po śpiewy podczas refrenów. Energia udzieliła się wszystkim, zarówno młodszym, jak i starszym miłośnikom folkowego i punkowego klimatu. To był koncert, który wszyscy na nim obecni na pewno na długo zapamiętają.

 Filip Kaszlejew:

Nie wiem, czy kiedykolwiek na scenie ostródzkiej sali kameralnej, zaraz po klasyce mazurskiego hardcore punka, siarczystych gitarach i przyśpieszającej z każdą sekundą perkusji, wybrzmiała ludowa wersja gatunku muzyki, granego niegdyś przez Sex Pistols, na instrumentarium, które obejmowało tubę, akordeon, klarnet, czy banjo. Nie wiem też, czy kiedykolwiek po tekstach opisujących XXI wiek, spod patronatu staropunkowego powiedzenia ,,grunt to bunt”, w eter poniosły się słowa międzywojennych poetów buntowników. Malowali oni z przeszłości podzieloną, skrajną, absurdalną i pomieszaną Polskę. W końcu, nie wiem, kiedy ostatnio podłogi naszego amfiteatru zaznały tyle butów. Nie tylko „wyjadaczy” gatunków ciężkich i szybkich, ale również glanów młodszego pokolenia.

Wiem natomiast, że kto nie pojawił się na piątkowym koncercie, niech żałuje...

Niech żałuje, że nie widział, jak zachęcona, przez nieco dojrzalszych stażem, ostródzkich punkowców młodzież, tańczy radośnie układy z rodziny pogo-podobbych, a na końcu dołączają do niej najmniejsi na sali fani . Niech żałuje, że nie słyszał wspólnego śpiewu publiki, który stawał się nierozerwalną częścią, stworzoną dla pieśni krakowskiej HAŃBY!. Niech żałuje, że nie czuł energii, która ulatywała przez główne wejście i balkon widokowy. Na balkonie można było odczuć niesamowitą atmosferę, gęstniejącą, przez unoszący się wokół szum rozmów i śmiechów, aurę nocy i odgłosy scenicznych występów. W końcu, niech żałuje, że nie widział Ostródy, zaryzykuję twierdzeniem, stęsknionej za koncertami, wykrzykującej razem, jak pisał poeta, ,,kilka antypaństowych okrzyków”.

Zdjęcia: Filip Kaszlejew i Lena Sudwoj

Redakcja Młodzieżowa RzeczJasna
+ posts

Młodzieżowa Redakcja w Ostródzie działa dzięki wsparciu z  Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Programu Fundusz Młodzieżowy!

Similar Posts

  • Moje zderzenia z kulturą

    Drobne ludzkie szczenię usiłuje, trzymając się poręczy, stanąć w pierwszej pozycji. W lustrze odbija się pełna wysiłku twarz ośmiolatka. Sukces przychodzi z trudem po kilkunastu próbach. –  Widzisz, trzeba żebyś jeszcze zamienił kształt paragrafu pleców na ładną postawę – spokojnym głosem Wiesław Głowacki strofuje młodego adepta grupy tanecznej. – Spróbuj. Na pewno się uda. Kilka…

  • Paryskie światło i cisza w ostródzkiej galerii

    Zamkowa Galeria Sztuki kusi kolejną ciekawą wystawą. Tym razem do ostródzkiego zamku przyjechały fotografie wykonane przez Emilię Wandę Małkowską, która uwieczniła niezwykłość wnętrza katedry Notre Dame w Paryżu.   Paryska katedra Notre Dame znana jest na całym świecie. Corocznie odwiedzały ją miliony spragnionych duchowych wrażeń turystów. Odwiedzały, bo pożar, który wybuchł w kwietniu 2019 roku, strawił…

  • Kolejarz. Przyjechał do Ostródy w marcu 1945 roku!

    Historia pana Feliksa Walichnowskiego. Socjolog, dziennikarz i nauczyciel akademicki, pisarz, poeta i wydawca, regionalista, doktor. Ale najpierw kolejarz! Jako piętnastoletni chłopak przyjechał do Olsztyna a po kilku dniach do Ostródy z pierwszą grupą kolejarzy. Blisko 100 kolejarzy miało zabezpieczyć i uruchomić komunikacje kolejową, połączyć region Warmii i Mazur z resztą kraju. Pan Feliks opowiedział nam…

  • Agresja, przemoc, strach, bezsilność. Przemoc wśród dzieci.

    Przemoc wśród dzieci – pandemia i miesiące spędzone z dala od rówieśników tylko ją wzmacniają. Niedawno w Ostródzie miała miejsce taka sytuacja: dwunastoletnie dziecko w drodze powrotnej ze szkoły zostaje zaatakowane i pobite przez rówieśnika ze szkoły. Pandemia i długi czas nauki zdalnej zmieniły dzieci. Wśród różnych problemów dają znać też przemoc wśród dzieci i…

  • Ile mamy schronów w Ostródzie?

    Na to nikt nie był gotowy. Nikt się nie spodziewał. Ale odkąd w Ukrainie wybuchła wojna, a rosyjskie bomby spadają na ukraińskie miasta, zaczęłam się zastanawiać, czy my jesteśmy aby zabezpieczeni na wypadek takiej sytuacji też u nas. Wiem, brzmi strasznie, ale sami powiedzcie, czy widząc obrazy zniszczonych miast nie przemknęło wam przez myśl pytanie,…

  • Tajemniczy Ogród

    Tajemniczy ogród, miejsce wyciszenia i wspomnień o zapomnianej przeszłości. Zielona oaza   w środku miasta. Niedoceniona spuścizna kulturowa i przyrodnicza. Kolejne miejsce, o którym musimy pamiętać. I przywrócić do życia z pożytkiem dla społeczności naszego miasta. Zagłębiając się w zarośla odnajdziecie ścieżkę i przekroczycie niewidoczną bramę do innego świata. W pełni sezonu nieprzebyty gąszcz z trudem…