Światło! Więcej światła!

Tak chciałoby się zakrzyknąć za poetą, wychodząc wieczorem na ulice naszego miasta.

Jako kierowca (i bardzo często pieszy) widzę, jak bardzo nieprzyjemnie ciemne są nasze ulice. Słyszę też często utyskiwania innych mieszkańców Ostródy. Tych kierujących pojazdami, że nie widać pieszych na przejściach, że ciemne zaułki nie sprzyjają bezpieczeństwu i wieczorami poruszać się po mieście nie jest przyjemnie.

A mogłoby być inaczej

Jakiś czas temu, gdy okoliczności zmusiły mnie do jeżdżenia przed świtem po Iławie, byłam zaskoczona, że jakoś tam jaśniej niż u nas, a noc przecież taka sama… No taki klimat mamy, że potrzebujemy się doświetlać przez dużą część roku. I na ulicach, i w mieszkaniach, i w miejscu pracy.

Ponieważ nie aspiruję do bycia fachowcem w każdej dziedzinie, skonsultowałam się ze specjalistą*. Wytłumaczył w sposób przystępny, jakie kroki można podjąć, by jaśniej  było na ulicach i do tego mniejszym kosztem energetycznym. Bo przecież wszystko kosztuje, a budżet nie jest z gumy, wiem.

I tak:

1. Zalecenie dotyczące oświetlenia miasta mówi, że lampa uliczna może być zawieszona wyżej (max. 7m) lub niżej (ok 3,5-4m). Ta wysokość jest zależna od natężenia ruchu, by jezdnia i chodniki były w miarę jednolicie oświetlone. Ale im wyżej lampa, tym potrzebna większa moc. Niewiele da wieszanie słabej żarówki na dużej wysokości. (Księżyc też jest wysoko, jednak moc ma za słabą, by było w mieście jasno). Nasze miasto nie ma natężenia ruchu, można zgodnie z normami obniżyć zawieszenie lamp, co da większą ilość światła na chodnikach i jezdniach.

2. Przejścia dla pieszych powinny być „wykontrastowane” z otoczenia, czyli po prostu jaśniejsze. Po to, by sylwetka pieszego była dobrze widoczna.

3. Stare lampy należy konserwować, co trudno w naszym mieście zauważyć. Konserwacja obejmuje najprostsze czynności, jak mycie kloszy i usuwanie zamieszkałych tam pająków i much  (raz w sezonie, a nie raz na 5 lat), jak i sukcesywną wymianę starzejących się żarówek na nowe. Z czasem w takiej starej żarówce następuje ubytek mocy strumienia świetlnego. Pomiary natężenia oświetlenia też są czynnością konserwacyjną i dają wymierny obraz o stanie oświetlenia naszych ulic. Jak to wygląda w rzeczywistości, wszyscy widzimy.

4. Zaprojektowanie nowoczesnego oświetlenia prawdopodobnie kosztowałoby (wraz z późniejszą eksploatacją) tyle, ile teraz miasto płaci za utrzymanie przestarzałych latarni (pobierających dużo mocy, a mało dających światła).  Nowoczesne źródła oświetlenia dając tyle samo jasności, pobierają 60-70% mniej energii.  Zmieniły się też same oprawy (klosze, odbłyśniki), które dają lepszą efektywność przy tym samym zużyciu energii.

Oczywiście nie śmiem tutaj sugerować całkowitej i natychmiastowej wymiany oświetlenia w naszym mieście. Ale z pewną nieśmiałością sugeruję, że może, jak już robiony jest remont ulicy, to nie stosować starych rozwiązań i zawiesić te latarnie 1,5 metra niżej? Może dałoby się obniżyć źródło światła i włożyć nowoczesną żarówkę? Jak nie ma środków na kompleksową wymianę, to może chociaż umyć? Może najpierw skupić się na doświetleniu wszystkich przejść dla pieszych?

Dobrze by było opracować jakiś plan i nas, mieszkańców, o tym poinformować.

 Przecież ktoś się zajmuje miejskim oświetleniem.

 Może więcej wymagajmy?

*Kwestie techniczne skonsultowane z audytorem energetycznym.


Website |  + posts

Similar Posts

  • Horyzont zdarzeń

    Ostatnie dramatyczne doniesienia z Amazonii na nowo ożywiły palący problem dewastacji środowiska i – co za tym idzie – zmian klimatycznych. Wszelkie media prześcigają się w publikowaniu coraz bardziej wstrząsających obrazów, dokumentujących skalę zniszczeń, będących konsekwencją egzystencji naszego gatunku. Coraz więcej osób deklaruje chęć zmiany swoich przyzwyczajeń tak, aby choćby częściowo zmniejszyć presję wywieraną na…

  • „Przypadek specjalny” Karoliny Staniszewskiej – tak zaczynamy miesiąc z teatrem w Ostródzie

    Marzec to miesiąc teatru, więc Centrum Kultury w Ostródzie postanowiło, że Amfiteatr będzie miejscem, gdzie amatorskie zespoły teatralne z naszego regionu, będą mogły zaprezentować swoje talenty. Dlatego w piątek 1 marca odbył się pierwszy pokaz. Zaczęło się od sztuki Karoliny Staniszewskiej, „Przypadek Specjalny”. Nie mogliśmy się doczekać, żeby dowiedzieć się, jaki to „przypadek”! Czy to…

  • Ostróda – moja miłość

    „Ostróda – miasto mego życia,tak dobrze nie znam innych miejsc.Z nią myśli moje i przeżycia,miały i nadal mają sens.”Chór Uniwersytetu Trzeciego Wieku z Ostródy „Złota Jesień”, pod kierunkiem pani Jolanty Stachyry, prezentuje niezwykły utwór o swojej ukochanej miejscowości. „Ostróda moja miłość”, ze słowami autorstwa M. Dijkstry Owczarek. To nie jest tylko pieśń, ale prawdziwe wyrażenie…

  • Zwierzątko: Homo Sapiens

    A zatem przedstawmy nasze zwierzątko. Tak, zwierzątko. Jeśli wierzyć Darwinowi, to około 70 tysięcy lat temu pewien gatunek małp człekokształtnych wziął we władanie matkę Ziemię. Od owego pradawnego czasu, kiedy owo zwierzątko wpadło na pomysł, jak użyć kamienia do wytworzenia pierwszego narzędzia. No, może to za dużo powiedziane, ale rzeczywiście było to narzędzie do zabijania.Do…

  • „Zapiski z przeszłości – – historia Gerdy Meczulat. Monodram Miry Wójcik z Ostródy.

    Poniedziałkowe popołudnie. Za oknem śnieg, delikatny mróz. Ostatnie dni listopada, dzięki Bibliotece Multimedialnej Powiatu Ostródzkiego „Przystań z Kulturą” upływają pod hasłem sztuki przez wielkie „S”.
    Monodram Miry Wójcik – „Zapiski z Przeszłości”, opowiadający prawdziwą historię małej dziewczynki o imieniu Gerda – jednej z ofiar wojny, to wyjątkowe dzieło teatralne, które przeniosło widzów w głębokie zakamarki ludzkiej tragedii i siły przeżycia. Spektakl porusza trudne tematy, takie jak siła ludzkiego ducha, traumy wojenne, i niezapomniana miłość matki. To głęboko emocjonalna podróż, która zmusza widza do refleksji nad ceną, jaką płacą niewinne istoty w czasie konfliktów.
    Przesłanie tego spektaklu jest klarowne – chce dotrzeć do serc widzów, zainspirować do refleksji nad wspólnym dziedzictwem ludzkości i skłonić do działania na rzecz pokoju i zrozumienia.

    „Zapiski z Przeszłości” to nie tylko spektakl teatralny, to także hołd dla wszystkich, którzy doświadczyli okrucieństw wojny, oraz przypomnienie o konieczności wspólnego wysiłku na rzecz zbudowania lepszego, bardziej zrozumiałego świata.

    Reżyserką spektaklu jest Monika Kazimierczyk, wprowadzenie historyczne przygotowała Alicja Czerniawska, natomiast rolę główną w sztuce zagrała Mira Wójcik.

    Zapraszamy do obejrzenia materiału.
    ——————————————————
    RzeczJasna tworzymy z Wami i dla Was!
    Jesteśmy też na:
    FACEBOOK www.facebook.com/simrzeczjasna
    INSTAGRAM www.instagram.com/simrzeczjasna
    📧 tv@simrzeczjasna.pl
    🌐 www.simrzeczjasna.pl
    Możecie też nas wspierać na platformie Patronite www.patronite.pl/RzeczJasna
    Za dotychczasowe wsparcie z całego serca dziękujemy ❤🙏