Zwierzątko: efekt Duninga-Krugera

Religia humanistyczna zrezygnowała z dobrodziejstwa boskich nakazów mówiąc: to TY uznajesz, co jest dobre, co złe, co ważne, nie posługując się subiektywnymi odczuciami. Możesz wierzyć w jakiegoś boga, możesz zapomnieć o jego istnieniu, wreszcie możesz wymyślić sobie jakiś inny byt lub wrócić do religii animistycznej. To twój wybór.

Nie nękają Cię wielkie epidemie, klęski żywiołowe, sam stawiasz pytanie: co zrobić, by ich uniknąć i… bierzesz się do działania. Nie musisz prosić boga o pomoc.

Sapek uwierzył, że posiadł wszelką wiedzę.

Niestety, jest maleńki kłopot.

Otóż, pojedyncze zwierzątko zwane człowiekiem coraz mniej wie i coraz mniej rozumie świat. Jedno po drugim odpada z tego szaleńczego sprintu.

Czy zdaje sobie z tego sprawę? Chyba nie.

Jeśli je spytasz czy potrafi zrobić to lub tamto, głośno zakrzyknie „Pewnie!”. Mówisz mu: zrób to. Po pewnym czasie zaczyna rozumieć, iż jest to trudniejsze niż mu się wydawało. Teraz ma dwa wyjścia: albo weźmie się do nauki albo zrezygnuje.

Rzadko kiedy podejmuje wyzwanie. Tłumaczy się wiekiem, chorobami, jakimiś mniemanymi okolicznościami. Byle niczego nie zmieniać. Nie zdaje sobie sprawy, że tworzy bezproduktywnych bezrobotnych.

To efekt Duninga-Krugera, z którym przyjdzie się mierzyć naszym dzieciom, a z całą pewnością wnukom.

Już nawet teraz, a nie za kilka lat, potrzebni są ludzie, którzy potrafią zmienić swoją profesję kilka razy, może trzy lub czterokrotnie w ciągu swego produktywnego życia. Muszą to być osoby odporne fizycznie i psychiczne, potrafiące się dostosować do nowych wymagań i być gotowym do nauki czegoś nowego, niekiedy bardzo odległego od wyuczonego zawodu. Nie dalej jak w 2017 roku pewna jednostka amerykańska nie mogła podjąć działań z powodu braku obsługi dronów. Załoga obejmowała 30 osób, które powinny być specjalistami w różnych dziedzinach.

Znaczy to, że podobnie, jak czasie rewolucji przemysłowej, stare umiejętności przestaną być użyteczne. Potrzebne będą od zaraz zupełnie inne, takie, jakich dziś nie znamy.

Z całą pewnością sztuczna inteligencja będzie podnosiła poprzeczkę wymagań. Nie wystarczy zwykła umiejętność korzystania z komputera. Być może trzeba będzie umieć swobodnie posługiwać się pismem maszynowym, by zestawiać ze sobą różne algorytmy, co pozwoli aktualizować jednostki SI (AI) dla meteorologów, lekarzy, inżynierów maszyn lub statków, kucharzy, topografów, adwokatów, giełdy czy architektów lub inteligentnych pojazdów.

Niczego nie zmienia fakt, że nie wydarzy się to z dnia na dzień. Choć to już się dzieje i będzie przyspieszać. Dążymy ku sztucznej inteligencji czy mamy na ochotę, czy nie.

Mekką stanie się Dolina Krzemowa, a bogiem wiedza. Microsoft, Google, Amazon czy Apple (i może kilka innych nowo powstałych) to ośrodki dowodzące Wielkiego Brata. 

Pojawią się specjalistyczne skupiska medyczne. Genetyczne i neurologiczne, kliniki przeszczepów czy wymiany narządów; różne placówki psychologii, centra podróży międzykontynentalnych i międzygwiezdnych, fabryki robotów, a może zestawów hybrydowych. Prawdopodobnie około 2035 r. po naszych drogach będzie jeździć 25%  samochodów autonomicznych.

Część populacji powoli będzie wykluczana tworząc nowe nieznane dziś środowiska. Być może powstaną  getta dla nieprzystosowanych lub rezerwaty plemienne ortodoksów.

Brzmi to jednocześnie intrygująco i strasznie. Wyobrażanie sobie jedynie świetlanej przyszłości jest fałszywe i nonszalanckie. Szczególnie, jeśli się weźmie niechęć znacznej części Sapków do poddawania się uzależnieniu od algorytmów i tej drugiej, zachłyśniętej postępem. Jednak mimo wszystko chcemy zachować pewną sferę prywatności na własny użytek.

A przy tym, jeśli w ciszy naszego ułomnego rozumu wyłuskamy rażące pomyłki tych, którzy nie docenili zmian, jakie niesie z sobą przyszłość, a przewidując, nie zauważyli przyspieszenia i radośnie podejmowali błędne decyzje. To nie tylko politykom, ale i niektórym z nas marzy się żeby przyszłość zachowała istniejące status quo.

Tak zwyczajnie sądzimy, że skoro już istnieje ta ewolucja zmian, to może fajnie, bo ułatwia życie, ale… czy musi być nikczemnie podstępna i to wobec nas?   

Ej, chyba nie. Przecież jakoś sobie radzimy.  I od razu  myślenie o przyszłości jest łatwiejsze. Nie wymaga wysiłku i nie zakrada się lęk.

No cóż, oczekując mitycznego raju, wolimy ciepłą fikcję od chłodnej prawdy.

                                           podyskutujmy

                                                                                  c.d.n.


Website |  + posts

Similar Posts

  • Słowem wstępu

    Zakładając Stowarzyszenie Inicjatyw Możliwych RzeczJasna przyświecała nam idea organicznej pracy u podstaw. Nie zawsze spektakularnej, ale z czasem przynoszącej największe efekty. Działamy tak od 2012 roku. Pomysły nam się „kocą”, a nieustająca nadaktywność nie pozwala spocząć na laurach. Dlatego zebraliśmy grupę bliskich i dalszych współpracowników, i postanowiliśmy wypuścić w świat ten oto magazyn. Przez cały…

  • Jak głosowała Ostróda? Jak głosował nasz region?

    Kto w naszym regionie poparł PiS, a kto Koalicję? Czy Lewica jest tu silna i gdzie popierano Konfederację?  Jak głosowały poszczególne dzielnice Ostródy, a jak wsie dookoła?  I najważniejsze, czy wyniki wyborów mówią o nas coś więcej? Od wyborów parlamentarnych minął tydzień. W zasadzie już wszystko wiadomo. Znamy wyniki wyborów parlamentarnych, wiemy, kto został parlamentarzystą…

  • Superowoce

    Temat superproduktów super bogatych w składniki odżywcze jest ogromny i mogłabym opowiadać o kolejnych i kolejnych. Natura obdarza nas niezwykle szczodrze, tylko potrzebujemy sobie o tym przypomnieć. I wcale nie jest konieczne sięganie po egzotyczne, drogie produkty. Opowiadałam już o wspaniałych naturalnych antybiotykach, które dają nam odporność na infekcje:  Mówiłam o prozaicznej kapuście, która ma…

  • Przytul dziś kogoś!

    21 listopada każdego roku świętujemy, choć niekoniecznie wiemy, co to za święto 😊 Nieco ponad miesiąc przed świętami Bożego Narodzenia mamy takie krótkie przypomnienie o tym, że nie tylko praca, zakupy, prezenty są ważne, tylko drugi człowiek. Czasem bezimienny w sklepie, czasem gburowaty sąsiad, plotkująca pani ekspedientka. Nieważne, bo zapomina się o wadach, kiedy uśmiechniemy…

  • |

    Początek współpracy ostródzkiej Młodzieżowej Rady Miasta z samorządami uczniowskimi

    W ubiegły piątek na ostródzkim zamku odbyło się pierwsze spotkanie przedstawicieli Młodzieżowej Rady Miasta z delegatami samorządów uczniowskich szkół podstawowych i ponadpodstawowych naszego miasta. „To początek owocnej współpracy” – mówi Przewodniczący MRM – Beniamin Krawczyk. Młodzi działacze oraz ich opiekunowie mają wiele pomysłów, które chcą zrealizować, aby zaktywizować społeczność szkolną, min. działając na rzecz osób…

  • Błotna breja na ulicy Sobieskiego.

    Kiedy idę do pracy, przechodzę przez teren dawnych Białych Koszar. Teren jest bardzo ładny, mieszkańcy są z niego dumni, turyści podziwiają. Ruch jest tam całkiem spory. Sama też lubię tamtędy przechodzić. Budynki na terenie dawnych koszar są remontowane, dobudowywane są nowe. Wszystko pięknie, ale… Gdy rozpoczynała się budowa zauważyłam, że wielkie samochody budowlane „wywożą” na…