Felieton Marii; Rozmowa o empatii u „Specjalsów”  

Dlaczego nazwałam tę młodzież „Specjalsami”? Ponieważ ich wytrwałość, spryt, hardość i ciężka praca nad emocjami przypominają mi obowiązki Wojsk Specjalnych, potocznie zwanych „Specjalsami”. Kluczem jest właściwy „trening” – ukierunkowanie tej siły na wzmacnianie poczucia własnej wartości, zrozumienie siebie i budowanie swoich granic. 

W środę 30 października, na zaproszenie Zespołu Placówek Szkolno-Wychowawczo-Rewalidacyjnych w Ostródzie poprowadziłam zajęcia z młodzieżą w ramach kontynuacji Festiwalu Empatii. W spotkaniu uczestniczyła młodzież w przedziale wiekowym 14-20 lat. 

Ach, ile emocji we mnie! W Ostródzie festiwal empatii szybko znalazł oddźwięk.

Miałam zaszczyt gościć wśród młodzieży, która zmaga się w życiu z różnymi trudnościami – problemami w domu, brakiem zrozumienia swoich potrzeb, kłopotami z komunikacją czy zdrowotnymi wyzwaniami.

Tak często społeczeństwo postrzega tę młodzież, ale ja widzę to inaczej. Łącząc własne doświadczenia jako zbuntowana nastolatka i od 2,5 roku osoba niewidoma, podzieliłam się refleksjami na temat empatii w gronie „Specjalsów”. Jestem pod wielkim wrażeniem ich otwartości. Rozumiem problemy wychowawcze, sama taka byłam – buntownicza, pyskata, harda, trudna do osiągnięcia zrozumienia. Miałam nawet kuratora, byłam tzw. „czarną owcą”. Jednak takie zachowania mają swoje źródło, które warto odkryć. 

Młodzież Ośrodka Wychowawczego w Ostródzie to ludzie otwarci, komunikatywni, wytrwali i silni w swoich słabościach. To nie jest „inna” młodzież niż ta z tzw. „normalnych” domów. Różnica tkwi w skali problemów, które muszą rozwiązywać od najmłodszych lat. Brak zrozumienia ich wewnętrznych potrzeb prowadzi do buntu. Chcę powiedzieć, że od nich dostałam szczere ciepło, a ich zainteresowanie i pytania przerosły moje najśmielsze oczekiwania. 

Jak przebiegały rozmowy o empatii? Młodzież ze skupieniem słuchała moich przykładów tego, czym empatia jest, a czym nie jest. W tym wieku rzadko myśli się abstrakcyjnie o pojęciach, ale ich pytania pokazały, że doskonale rozumieją empatię. Zrozumieli też, choć czasami między wierszami, że owszem – praktykowanie empatii w codziennym życiu bywa trudne. Dlatego dzieliłam się swoim doświadczeniem, pokazując, że warto. Empatia, zarówno wobec siebie, jak i innych, wzmacnia nasze poczucie wartości i buduje siłę wewnętrzną. Pomaga tworzyć granice, których nikt nie powinien przekraczać. Ta siła pozwala doświadczać trudności jako lekcji, z których warto wyciągać wnioski. 

Obecność wśród „Specjalsów” była dla mnie dowodem na to, że potrzeba rozmów o empatii wśród lokalnej młodzieży jest realna. Wierzę głęboko, że rozmowy oparte na doświadczeniu mogą zapalić iskrę, aby empatia stała się częścią codziennego życia. Niestety, nawet my – dorośli – często nie praktykujemy empatii. Dlaczego? Powodów może być wiele, ale często przyczyną jest mylne założenie, że empatia to słabość, a praktykowanie jej naraża nas na wykorzystanie. Brzmi znajomo? 

Ja sama się przełamałam i choć nie zawsze jest łatwo, zazwyczaj okazuje się, że ludzie wręcz łakną empatii. Gdy praktykujemy ją szczerze, od serca, rzadko ktoś nas rani czy wykorzystuje. Co więcej, zaczynamy rozumieć, kto naprawdę jest naszym przyjacielem. Korzyści jest wiele, więc warto. 

Dlaczego nazwałam młodzież „Specjalsami”? Ponieważ ich wytrwałość, spryt, hardość i ciężka praca nad emocjami przypominają mi obowiązki Wojsk Specjalnych, potocznie zwanych „Specjalsami”. Kluczem jest właściwy „trening” – ukierunkowanie tej siły na wzmacnianie poczucia własnej wartości, zrozumienie siebie i budowanie swoich granic. 

Na koniec chciałabym podziękować nauczycielce, Pani Marioli za zaproszenie, innym nauczycielkom: Pani Joli, Pani Basi, Justynie za ciepłe przyjęcie, a Panu Dyrektorowi za wspomnienia z „Ekonomika”. Dziękuję też chłopcu z klasy IV za słowa od serca. 

Ogromne podziękowania składam młodzieży o wielu talentach za możliwość rozmowy o empatii. Pamiętajcie: nie ważne, skąd pochodzicie ani jakie trudności teraz przechodzicie – wiem, że dacie radę osiągnąć to, co chcecie. Pamiętajcie jednak, aby nie przekroczyć granicy, z której trudno się wraca. Każda inna sytuacja może być Waszą siłą, jeśli tak zdecydujecie i wyciągniecie wnioski „ku lepszemu”. Nie zamykajcie się na rozmowy z ludźmi, którzy chcą Was wspierać. To też jest empatia. Mam nadzieję, że zobaczymy się ponownie przy kolejnej inspirującej rozmowie. 
 
Jestem z Wami myślami – Maria 

Maria Magdalena Sosnowska
+ posts

Przedsiębiorca z wieloletnim doświadczeniem, miłośniczka lokalnych biznesów i świadomego konsumpcjonizmu.

Similar Posts

  • „Zapiski z przeszłości – – historia Gerdy Meczulat. Monodram Miry Wójcik z Ostródy.

    Poniedziałkowe popołudnie. Za oknem śnieg, delikatny mróz. Ostatnie dni listopada, dzięki Bibliotece Multimedialnej Powiatu Ostródzkiego „Przystań z Kulturą” upływają pod hasłem sztuki przez wielkie „S”.
    Monodram Miry Wójcik – „Zapiski z Przeszłości”, opowiadający prawdziwą historię małej dziewczynki o imieniu Gerda – jednej z ofiar wojny, to wyjątkowe dzieło teatralne, które przeniosło widzów w głębokie zakamarki ludzkiej tragedii i siły przeżycia. Spektakl porusza trudne tematy, takie jak siła ludzkiego ducha, traumy wojenne, i niezapomniana miłość matki. To głęboko emocjonalna podróż, która zmusza widza do refleksji nad ceną, jaką płacą niewinne istoty w czasie konfliktów.
    Przesłanie tego spektaklu jest klarowne – chce dotrzeć do serc widzów, zainspirować do refleksji nad wspólnym dziedzictwem ludzkości i skłonić do działania na rzecz pokoju i zrozumienia.

    „Zapiski z Przeszłości” to nie tylko spektakl teatralny, to także hołd dla wszystkich, którzy doświadczyli okrucieństw wojny, oraz przypomnienie o konieczności wspólnego wysiłku na rzecz zbudowania lepszego, bardziej zrozumiałego świata.

    Reżyserką spektaklu jest Monika Kazimierczyk, wprowadzenie historyczne przygotowała Alicja Czerniawska, natomiast rolę główną w sztuce zagrała Mira Wójcik.

    Zapraszamy do obejrzenia materiału.
    ——————————————————
    RzeczJasna tworzymy z Wami i dla Was!
    Jesteśmy też na:
    FACEBOOK www.facebook.com/simrzeczjasna
    INSTAGRAM www.instagram.com/simrzeczjasna
    📧 tv@simrzeczjasna.pl
    🌐 www.simrzeczjasna.pl
    Możecie też nas wspierać na platformie Patronite www.patronite.pl/RzeczJasna
    Za dotychczasowe wsparcie z całego serca dziękujemy ❤🙏

  • Drzwi do Ostródy

    Drzwi symbolizują przejście z jednego stanu w drugi. Mogą witać i żegnać. Dzięki nim możemy odizolować się od świata zewnętrznego, zachować bezpieczną, intymną przestrzeń, chronić to, co nam bliskie. Z drugiej strony, szeroko otwarte, zapraszają do wejścia, budowania relacji. Są jak otwarte na drugiego człowieka ramiona. To nie są jedne z wielu drzwi wykonanych na…

  • Czy Powiatowi powiedzie się reanimacja lokalnego transportu publicznego ?

    Dawno, dawno temu, gdy się tu sprowadziłam zdarzało mi na moją wieś wracać wieczorkiem autobusem komunikacji miejskiej, a do pracy wskakiwałam w Pekaes. W komunikacji do i z Ostródy obywałam się bez samochodu. Brzmi jakbym przyjechała tu co najmniej w latach’80 ubiegłego wieku 😀 A to wcale nie było tak  strasznie dawno. No może jednak…

  • Miałam nerwicę, kiedy to nie było modne

    Bardzo podoba mi się taki mem: siedzi gościu na ławce i mówi do siebie „Sam jesteś psychiczny”! Czasami myślę, że każdy z nas jest psychiczny. – Zna Cię w zasadzie cała Ostróda. Jesteś jedną z najbardziej charakterystycznych i lubianych osób. Ale mało kto wie, że mała Karolinka ma swoją trudną historię. Karolina Iszoro: Mała Karolinka…

  • | |

    Kilka słów o książce „Zapach choroby Psy które czują więcej”

    W zeszły piątek (17 października) w Bibliotece Multimedialnej Powiatu Ostródzkiego “Przystań z Kulturą” odbyło się spotkanie z autorką książki “Zapach Choroby”, Marleną Kasperek. Książka opowiada o nowotworze jajnika oraz więzi i mocy naszych czworonożnych przyjaciół. Jest to pełna emocji poruszająca czytelnika historia, która pokazuje siłę i wytrwałość w czasie ciężkiej choroby. Mieliśmy przyjemność przeprowadzenia wywiadu…