Drobne ludzkie szczenię usiłuje, trzymając się poręczy, stanąć w pierwszej pozycji. W lustrze odbija się pełna wysiłku twarz ośmiolatka. Sukces przychodzi z trudem po kilkunastu próbach.
– Widzisz, trzeba żebyś jeszcze zamienił
kształt paragrafu pleców na ładną postawę – spokojnym głosem Wiesław Głowacki
strofuje młodego adepta grupy tanecznej. – Spróbuj. Na pewno się uda.
Kilka
lat później.
–
To jak, idziemy na spacer? – I po chwili: –
Podobała Ci się ta muzyka? – mówi do małolata Stanisław Gruszczyński,
tuż po zakończonym koncercie.
– Aha – odpowiada tenże, najgrubszym głosem na
jaki go stać.
– Która aria najbardziej? – uśmiecha się widząc
zakłopotanie chłopca.
Milczą
obaj dłuższą chwilę. – Ta czwarta – pada „poważna” odpowiedź.
Może
mocniejsze hamowanie niż zwykle i tramwaj staje. Ciężarna kobieta próbuje
otworzyć ciężkie jednoskrzydłowe drzwi. Bez skutku. Pomocy udziela wysoki i wysportowany mężczyzna. Jedno,
drugie, kolejne szarpnięcie. Próby bezskuteczne. Kataryniarz pogania dzwonkiem.
Grupka uczniów w granatowych mundurkach z zielonymi lampasami na spodniach
wysyła do „ pomocy” swego kolegę.
– No, idź Wieśku. Pomóż Państwu.
Ze
środka grupki wychodzi drobny chłopaczek. Ogląda się, jakby nie był przekonany,
że to on ma pomóc. Może wolałby powrócić do dyskusji.
– No, idź! Tylko się nie wygłupiaj. Pomóż! –
ponaglają koledzy. – Widzisz, że pan nie ma siły.
Świetnie
wiedzą, młody ma to doskonale wyćwiczone.
Chłopak
podchodzi, kładzie na klamce trzy palce i swobodnym gestem, jak gdyby to było
piórko, a nie ciężkie stalowe drzwi, otwiera je na całą szerokość.
– Proszę – uśmiecha się i wraca do grupki nie
zważając na miny współpasażerów.
Przez
duże wystawowe okno sączy się światło. Jesień, dzień coraz krótszy. Wcześnie
zapalają się lampy. Dzielnicowa biblioteka zamknięta od kilku godzin. W środku
troje osób zatopionych w rozmowie.
– Sądzę – mówi zażywny pan z najbardziej rozpoznawalnym wąsikiem w kraju – że już czas na mnie.
Po
chwili spoglądając na pozostałych:
– Zasiedziałem się – mówi, chwytając w dłoń laskę. – Dobrze mi tutaj. Odprowadzisz mnie, młody człowieku? – spytał.
– Jeszcze tylko jedno pytanie, panie Jerzy – powiedziała bibliotekarka, dolewając ciepłej herbaty.
–
Słucham.
–
Czemu przyjechał pan do nas sam?
–
To znaczy, dlaczego bez Puzona? – uzupełniłem pytanie.
– Nie dla niego takie podróże – z uśmiechem powiedział pan Waldorff. – To wiekowy pies – dokończył.
Czasami,
cichutko i tylko przed samym sobą, trochę ze wstydem, choć coraz częściej…
To
może nie jest takie oczywiste, ale kiedyś był małym chłopcem i uczył się.
Właściwie należy powiedzieć, że to jego uczono. W domu, w szkole, na
dodatkowych zajęciach, w bibliotece. Nieśmiały, brzydki, zakompleksiony
dzieciak, w za wielkich ubraniach. Koledzy byli wyżsi, silniejsi, ładniejsi,
mądrzejsi, bogatsi i… Oczywiście, to wszystko siedziało w jego wyobraźni. Tyle,
że ON o tym nie wiedział, a tak bardzo chciał być jak ONI.
– Dzień dobry. Chciałbym… mam…
Młody
człowiek plątał się coraz bardziej próbując złapać oddech.
Przy nieodległej rabatce w ogrodniczym stroju stał
wysoki szczupły pan. Jeżu, to sam Georg Bidwell! Gdybym tak znał angielski. Jak
z nim gadać?
– Witaj, młody człowieku. Przyszedłeś za
wcześnie. Dziewczynki są jeszcze w szkole – głos należał do stojącej przy siatce kobiety,
trzymającej w ręku małe grabki i kołek do wsadzania roślin.
–
To, to chyba – tłukło się po głowie – pani Anna. Tylko o co chodzi z tymi
dziewczynami?
– Dzień dobry Pani – dukam, jąkając się. – Ja,
ja przyniosłem list od pana Hofmana. Proszę.
– Sam przyszedłeś od Vlastimila? Wejdź do środka – mówiła. – Zaczekasz, aż odpiszę. Napijesz się czegoś?
Wracałem
z Owczego Dworu do Szklarskiej na skrzydłach. Takie spotkanie! Szkoda, że nie
poznałem „dziewczynek”. Ale, co tam.
Muszę
jeszcze zajść do Vlastimila Hofmana i oddać odpowiedź.
Te
okruszki zdarzeń, niespodziewane spotkania, chwile rozmowy, jakaś podpowiedź,
wspomnienia lub krótka lekcja, nauczyły więcej niż szkolne ławki. Mógłbym
wymienić ich całe mnóstwo. Wszystkie z ciekawymi ludźmi. Pisarze, poeci,
ciecie, profesorowie, majstrowie różnych zawodów, aktorzy, malarze,
nauczyciele, piosenkarze. Każda z nich nadawała nowy kierunek. Wyjaśniała
jednym słowem, jednym zdaniem różne zawiłości, pobudzała ciekawość.
Najwspanialszy
moment, to ten, kiedy pojawia się uczucie porozumienia z drugim człowiekiem.
Nie musi być wypowiedziane czy ustalone pisaną umową. Może być jedno lub
dwustronne. Ważne, żeby nie było kradzione, tylko przekazane.
Prawie
zapomniałem jakie to uczucie. Pojawiało się najczęściej w spotkaniach
niewielkich grup lub rozmowach bezpośrednich.
Wróciło.
Niespodzianie. Po kilku latach i przy pełnej sali. Sprawił je wielki (także z
postury) kreator ról teatralnych i filmowych (p. 2 fotka). Kilka cennych uwag i
chwila bezpośredniej szczerości. Właśnie ta chwila przywołała zapomniane
doznania. Taki przekaz może dać człowiek o dużym doświadczeniu i znakomitym
dystansie do siebie oraz ludzkich ułomności. Bez ocen, bez „dydaktycznego
smrodku” i nawracania na tę prawdę jedyną.
Spotkanie
z Wiktorem Zborowskim. Proste i takie niezwyczajne. Pachnące prawdziwą kulturą,
której na co dzień brakuje.
Dlatego
też cichutko pomyślałem, że jestem szczęściarzem. Mam ciągle wspaniałych
Nauczycieli i ciągle się uczę, jak przekazać innym tę wiedzę.
Takich
spotkań i takich doznań życzę WAM jak najwięcej.
Amatorskie Ligi Siatkówki w Ostródzie – to jedno z działań Ostródzkiego Sportu i Rekreacji w Ostródzie. Jak wyglądał ich siatkarski tydzień? O tym Wojtek Chrząszcz. PONIEDZIAŁEK: Zakończyła się pierwsza runda Amatorskiej Ligi Siatkówki Oldboyów. W czwartej kolejce rozgrywanejw hali MOS przy ul. Piłsudskiego triumfowały Morliny oraz niepokonana Straż 50+. W tabeli zkompletem zwycięstw przewodzi Straż,…
W tym odcinku odkrywamy sekrety naturalnego zdrowia i biznesowego sukcesu. Instytutu Zdrowia „TYTU” to miejsce, gdzie pasja do naturopatii zmienia życie!
W sobotę 28 czerwca na Bulwarze Europejskim w Ostródzie, podczas Dni Morza odbył się wyjątkowy piknik charytatywny „Wspólnie dla Marcela”. Piknik został zorganizowany przez koleżanki mamy Marcela, które dzięki wsparciu dobrych ludzi stworzyły niezapomniane wydarzenie pełne atrakcji i pozytywnej energii. W trakcie pikniku Fundacja DKMS umożliwiła rejestrację do bazy dawców szpiku dla mieszkańców i mieszkanek…
Maja Włoszczowska odwiedziła w czwartek młodych ukraińskich kolarzy i kolarki, którzy znaleźli schronienie w naszym mieście dzięki Gminie Ostróda💙💛 Dzieciaki nie tylko miały okazję spotkać się z naszą Mistrzynią, ale też dostać przydatne wszystkim kolarzom prezenty od firmy ABUS Polska dzięki Polskiemu Związkowi Kolarskiemu. ————————————Jesteśmy też na:FACEBOOK www.facebook.com/simrzeczjasnaINSTAGRAM www.instagram.com/simrzeczjasna📧 tv@simrzeczjasna.pl🌐 www.simrzeczjasna.plMożecie też nas wspierać na…
Jeśli nie z początkiem pandemii to możliwe, że po ostatniej dużej awarii zasilania wiele osób przekonało się, że warto być przygotowanym na awarie prądu i nagłe sytuacje kryzysowe. Niekoniecznie chodzi od razu o przygotowanie na apokalipsę. Na zwykły, dłuższy brak prądu po prostu warto się przygotować. Sklepy też mogą wtedy być nieczynne. Przygotowani będziemy narażeni…
Gdzieś na uboczu głównych dróg, ukryty pośród zarośli, drzew i zapomnianych ścieżek, znajduje się Klonowy Dwór – dawniej Höfen. Choć jego mury wciąż dumnie stoją, to dziś budynek i otaczający go park, są jedynie smutnym wspomnieniem dawnych czasów. A przecież kiedyś musiały tętnić życiem. Dla miłośników historii regionu i odkrywców zapomnianych miejsc to być może…
Zarządzaj zgodą
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne
Always active
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.